Category Archives: Maraton 120K

Zakończenie Maratonu 120K

Reklamy

Mini Opis #21 – Yumi

Yumi śniadanie! – Donośny krzyk rozległ się po domu oznajmująca jednej z jego mieszkanek iż czas już wstać.
Jednak dziewczynka nie miała na to ochoty. Zamiast tego wolał przytulić się do swojego ulubionego misia i trochę pomarzyć.

A dziewczynka marzyła o pięknej krainie, pełnej słodyczy w której stał ogromny pałac zrobiony w całości z czekolady przyozdabiany galaretkowymi ozdobami.
W tym, że zamku żył pewien przystojny książkę. Jednak nie był on zbyt szczęśliwy, dlatego Yumi zastanawiała się każdego ranka jak go uszczęśliwić. Wiele rzeczy próbowała aby pocieszyć drogiego księcia: śpiewała mu czasem piosenki lecz jej trud był daremny, gdyż książę nadal chodził zdołowany pomimo jej słowiczego śpiewu, opowiadała dowcipy, pisała dla niego również wiersze. Powoli kończyły się jej pomysły.
Po dość długim namyśle coś sobie uświadomiła, mimo iż ona miała rodziców i wielu przyjaciół, to książę był samotny całymi dniami, gdyż ona przychodziła do niego jedynie rano.

Zapytała go więc.
-Książę, masz taki wielki zamek więc czemu mieszkasz w nim sam?
Na co on rzekł.
-Tak to prawda, że mój zamek nie należy do najmniejszych, jednak to ciebie powinienem spytać o moją samotności, w końcu to ty mnie stworzyłaś.
-Tak to prawda. Nawet nie pomyślałam wcześniej, że mógłbyś poczuć się samotny. Jednak nie wiem jak stworzyć nowe postacie. W zasadzie ty pojawiłeś się znikąd. Pewnie chciałbyś mieć jakiegoś przyjaciela, jednak nie możesz ze mną być przez cały czas.
-Dlaczego nie?
-No bo wiesz, może i jesteś tylko w mojej wyobraźni ale wolałabym żebyś nie znał pewnych aspektów mojego życia.
-Czemu przecież nikomu nie powiem. Nawet nie miał bym komu.
Po tych słowach książę posmutniał jeszcze bardziej, a w sali w której się znajdowali zapadła niezręczna cisza.

Dziewczyna bowiem bała się przed nim przyznać, że śpi z misiem, nosi pieluszki oraz ssie smoczek.
Po chwili jednak do pokoju Yumi weszła nieco zdenerwowana jej mama która wyrwała ją z krainy marzeń.
-Yumi ile mogę na ciebie czekać? Chyba, że nie chcesz bym cię dzisiaj znowu nakarmiła?
-Chcę -w tym samym momencie dziewczynka niemalże z prędkością światła zjawiła się w kuchni i zajęła swoje miejsce.
– A jak tam twoja pieluszka, suchutka nie ciśnie?- zapytała zatroskana mama, stawiając przed nią miskę płatków z mlekiem.
– Później przewiniemy dobrze teraz, jestem głodna – zawołała wesoła Yumi
-Więc smacznego kochanie – w tym momencie mama Yumi wzięła do ręki łyżkę i zaczęła za pomocą jej karmić dziewczynkę przy czym udawać dźwięki samolotu lub pociągu, dziewczynka ciągle chichotała z radości.
Po śniadaniu kobieta wzięła dziewczynę na ręce, przeniosła do sypialni gdzie położyła na ogromnym przewijaku i zaczęła przewijać swoją córeczkę nucąc sobie pod nosem ulubioną kołysankę córeczki.
Po skończonej czynności dziewczynka zeszła na podłogę by pobawić się swoimi zabawkami, w tym czasie jej mama wykonywała różne pracę w domu.
Yumi często musiała bawić się sama gdyż nie mogła sama wychodzić z domu, a jej mama była bardzo często zajęta pracą aby wyjść z nią na dłuższy spacer jednak wynagradzała jej to opieką w domu i wielką miłością.
Godzinę później…
-Yumi, choć musimy porozmawiać.-Dziewczynka jak najbardziej tylko umiała wstała i pobiegła do sąsiedniego pokoju, gdzie czekała na nią jej mama.
– Jestem. Czy coś się stało mamusiu? – zapytała Yumi
– Co byś powiedziała na opiekunkę? – zapytała Mama
-O-pie-kun-ke? – wydukała Yumi
-Chodzi mi o osobę która będzie się tobą opiekowała podczas kiedy ja będę zajęta. – skomentowała Mama
-Będzie się ze mną bawiła? – zapytała znowu Yumi
-Będzie się z tobą bawiła i wyprowadzała cię na spacery. – odpowiedziała Mama
– Ale ja wolę z tobą. – mówiła Yumi na skraju łez.
-Spokojnie, będę się tobą opiekować tak jak dotychczas. – odpowiedziała Mama, przytulając swoją córeczkę mocno w ramiona
-Dobrze mamusiu.- Dziewczynka mocno uściskała swoją mamę

– Mamo a dla czego mimo że mam dwadzieścia pięć lat, nadal jestem dzieckiem? – zapytała zdziwiona Yumi
– Pamiętasz słoneczko jak wróciłaś z ostatniego dnia studiów i powiedziałaś że nie chcesz być więcej? – zapytała Mama
– Pamiętam mamusiu – odpowiedziała córeczka
– Wtedy to myślałam że jest to tylko twój jedno dniowy humor, lecz z czasem jak zapytałaś mnie więcej razy i nie widziałam ani razu uśmiechu na twojej pięknej buzi, więc postanowiłam spełnić twoją prośbę od tam tego czasu minęło już sporo, masz teraz: mnóstwo misi, zabawek, własny przewijak, łóżeczko oraz kojec i mnóstwo miłości a uśmiech z twojej szlachetnej buzi nie schodzi po dziś dzień. – odpowiedziała Mama.
– Dziękuje mamo, kocham cię! – wykrzyknęła Yumi.
– Ja ciebie też córeczko i dla mnie pozostaniesz zawsze małą Yumi, nie ważne ile będziesz miała latek. – odpowiedziała mama, wtulając się w Yumi.

 

Oryginał Grafiki

Pieluszki

Za co uwielbiamy pieluszki za miękkość, chłonność, wzory czy może za to że dodają nam dużo uroku i słodkości?

A za co wy drodzy czytelnicy uwielbiacie swoje pieluszki?

Oryginał Grafiki

Mini Opis #20 – Leniwy Anioł

Mini Opis #20 – Współlokatorki

Oliwia wyglądała zupełnie jak przeciętna kobieta długie włosy, jasne oczy oraz zadbana cera, wyróżniała ją jedna rzecz to, że Oliwia była jedną z uczennic, która, to uczęszczała do szkoły daleko w chmurach wręcz w samym Niebie, z faktu tego mogła stać się kiedyś Aniołem dla tego nad jej głową, zawsze widniała złota Aureola, była świetną uczennicą ukończyła wszystkie zajęcia z oceną powyżej dobrej, otrzymała stypendium jako że brakowało jej wiedzy na temat ludzkiej kultury postanowiono zesłać ją na ziemię gdzie miała pełnić dobre uczynki od złych przestrzegać oraz uczyć się o ludzkiej kulturze i zwyczajach, pierwszego dnia kiedy to już została zesłana na ziemię znalazła się u progu wielkiego domu z ogrodem. Oliwia postanowiła zapukać do owych drzwi domu, próbowała wielokrotnie pukać, ale nikt nie reagował w końcu nacisnęła klamkę i popchnęła drzwi, które coś blokowało po dłuższym siłowaniu się z drzwiami ustąpiły tym, co przepychała były śmiecie rozrzucone po całym mieszkaniu, pośród sterty śmieci zauważyła anielicę siedzącą na łóżku, która to zajadała się ciastkami z pudełka a w rękach trzymała Konsole do gier.
– Cześć jestem Oliwia, od dzisiaj będziemy tutaj razem mieszkały. – mówiła Oliwia
– Cześć, rozgość się i nie przeszkadzaj mi gram! – burknęła dziewczyna.
– Możemy się bliżej poznać? – spytała niepewnie Oliwia.
– Jak na razie gram jak skończę! – burknęła znowu dziewczyna.
Oliwia westchnęła i jako że miała dobre nawyki postanowiła posprzątać cały bałaganu utworzony przez dziewczynę, zajęło jej to prawie dwie godziny nawet po tym czasie owa dziewczyna nie przestawała grać. Oliwia zaczęła się powoli martwić o swoją współlokatorkę czy nie jest czasem uzależniona od gier.
Kiedy to dziewczyna skończyła grać, ponieważ ze zmęczenie jej oczy odmawiały posłuszeństwa, Oliwia postanowiła spróbować porozmawiać ze swoją współlokatorką
– Więc jak masz na imię? – spytała Oliwia
– Sandra, widzę, że też jesteś Aniołem, czemu ciebie tutaj wysłali? – zapytała Sandra
– Tak oczywiście jestem Aniołem przecież to widać, mam za zadanie nauczyć się ludzkiej kultury oraz zwyczajów, a ty, dlaczego tutaj zostałaś wysłana? – zapytała Oliwia
– Po prostu uciekłam, miałam dość chodzenia do tej nudnej szkoły, ciągle nauka to i tam to ja chciałam po prostu żyć jak to robią ludzie, ale pogadamy o tym jutro jestem zmęczona i muszę się położyć – mówiła Sandra
Kobiety pożegnały się następnie poszły do swoich pokoi, Oliwia aktualnie szykowala się do obejrzenia jednego z filmów kiedy to uslyszała głośne hałasy z pokoju Sandry, kiedy tylko dotarła do progu drzwi pokoju swojej współlokatorki ujrzała ją ubrana tylko w pieluszke, obie dziewczyny momentalnie się zamieniły.
– Proszę, nie śmiej się muszę je nosić ponieważ nie potrafię korzystać z nocnika – broniła się Sandra
– Nie będę się śmiać, po prostu możemy jakość rozwiązać ten problem
– Co masz przez to na myśli? – zdziwiła się Sandra
– Mogę nauczyć cię korzystania z nocniczka. – odparła Oliwia
– Myślisz, że to dobry pomysł? – skrzywiła się dziewczyna.
– Oczywiśćie lecz musimy znaleźć dla ciebie jakiś nocniczek. – zaproponowała entuzjastycznie Oliwia.
Dziewczyny chwilkę rozmyślały nad tym z kąd wziąć owy przedmiot.
Aż wpadły na pomysł by skorzystać z jednej ludzkich technologi nazywanej internetem, po dłuższym czasie nastąpił sukces nowy nocniczek w kształcie białego łabędzia wylądował w wirtualnym koszyku wystarczyło już tylko kliknąć na przycisk z napisem „zapłać” i poczekać aż dostawca przywiezie owy produkt a jako iż zaznaczyły paczkę przyśpieszoną to doszła ona po kilku godzinach. Oznajmił to dzwonek do drzwi Sandra bała się odebrać paczkę przeznaczoną dla niej więc musiała to zrobić Oliwia kiedy to dziewczyna otworzyła drzwi zobaczyła młodego kuriera który to wręcz jej paczkę i pokiwitowanie po dopełnieniu wszystkich formalnośći, Oliwia trzymała w swoich rękach dyskretnie zapakowanyn nocniczek w karatonowym pudełku, dziewczyny zaczęły ostrożnie otwierać pudełko, tak jakby był to największy skarb.
– No to co czas wypróbować to urządzonko? – uśmiechnęła się Oliwia.
– Ale mi się nie chce siusiu! – jęknęła Sandra.
– Nie marudź i siadaj. Chyba, że sama mam cię posadzić? – mówiła Oliwia.
– Spokojnie to jeszcze potrafię, Oliwio – Sandra pokazała język swojej anielskiej przyjaciółce.
Sandra siedziała tak na nocniczku z dobre dziesięć minut aż nareszcie można było usłyszeć głośny plusk obijany o dno nocniczka, wtedy to Oliwia zaczęła klaskać i chwalić Sandrę, niczym mama chwaląca swoją córeczkę, Sandra cała zarumieniła się i ukryła swoją twarz między dłonie.
-I widzisz kochanieńka, jednak potrafisz – chwaliła Oliwia.
-Może masz racje, to nie jest takie trudne, ale chyba zostanę przy pieluszkach. –
-Co czemu? – zdziwiła się Oliwia.
-Nie wiem jakoś tak już się przyzwyczaiłam, pozatym są bardzo wygodne i słodkie. Musisz kiedyś sama je wyprobować – polecała Sandra.
– Nie wiem sama, wolę chyba chodzić do toalety – mówiła Oliwia.
– Dla czego, dzięki nim masz więcej czasu na robienie innych rzeczy na przykład: gry, sport, pracę – mówiła Sandra.
– Skoro, tak mówisz ty spróbowałaś nocniczka na którym cię namówiłam to dla czego ja nie mogę spróbować pieluszek przecież nic złego się nie stanie? – zapytała niepewna Oliwia
– Oczywiście, głuptasie czekaj przyniosę nową z paczki – mówiła Sandra.
Sandra momentalnie wskoczyła pod swoje łóżko z pod którego, wyciągnęła pokaźną paczkę pieluszek, dopiero po chwili dziewczyna zorientowała się że jest dosłownie nagusieńka od pasa w dół, momentalnie się zarumieniła i z nie wiarygodną prędkością i sprawnością założyła na siebie nową pieluszkę wskoczyła, drugą pieluszkę natomiast podała swojej nowej współlokatorce która to, próbowała powstrzymać się od śmiechu lecz kiedy to odebrała pieluszkę do swojej ręki nie wiedziała co z początku ma zrobić z owym przedmiotem, kiedy to nagle Sandra przejęła inicjatywę powoli złapała za ręke Oliwię i ułożyła na swoim łóżku po czym zaczęła powoli ściągać z niej spodnie następnie bieliznę które odłożyła obok niej po czym rzekła:
– Po proszę, pieluszkę drogie maleństwo – zaśmiała się Sandra
Oliwia dopiero teraz zorientowała się że przez ten cały czas trzymała pieluszkę w ręku którą, następnie podała do rąk Sandry. Dziewczyna sprawnie rozłożyła pieluszkę następnie podniosła nóżki Oliwi i sprawnie wsunęła pieluchę pod pupę drogiej Anielicy, kiedy tylko pielucha znalazła się pod pupą Oliwi policzki leżącej dziewczynki zmieniły kolor na jasno różowy, Sandra w tym czasie dokończyła procedurę przewijania. Oliwia leżała już w pieluszce i nie mogła opisać uczucia jakie czuła było to miłe zgrubienie pomiędzy nogami oraz świeży zapach pudru dla niemowląt którym to obsypała ją Sandra. Oliwia nawet nie spodziewała się, że noszenie zwykłej pieluszki może być tak przyjemne, dziewczyna w jednym momencie zapomniała o otaczającym ją świecie, pogrążona w miękkości ciepłej pieluszki stawała się coraz bardziej śpiąca. Gdy w końcu zasnęła w obecnej pozycji jej współlokatorka postanowiła zrobić to samo i położyła się obok niej.

Tatusiu!

Każdy sukces jest przekuty z ciężkiej pracy którą wykonaliśmy, pamiętajmy jesteśmy w stanie dużo osiągnąć

jeśli tylko czegoś chcemy oraz mamy odpowiednie motywacje.

Oryginał Grafiki

Adopcja

Drodzy Panowie i Drogie Panie adopcja wydaje się prostą rzeczą lecz musimy pamiętać że nawet takiemu dużemu maleństwu musimy zapewnić spełnienie wszystkich potrzeb, bezwarunkową miłość i poświęcić mnóstwo czasu i zrozumienia.

 

Oryginał Grafiki

Regresja

Wiele osób stosuje regresję jako metodę

radzenia sobie z przeżytymi problemami lub traumami albo

jako formę relaksacji, osobiście sam stosuje regresję jako metodę relaksu, a wy drodzy czytelnicy?

Oryginał Grafiki

 

Mamusia

Dla naszych mam będziemy zawsze dziećmi po mimo upłyniętych lat, pamiętajmy o tym

Oryginał Grafiki

Elfy

Mimo różnic między nami jesteśmy tacy sami, ponieważ

łączy nas jedno patrzenie na świat oczami dziecka i cieszenie się z chwil

Oryginał Grafiki

Proszę nie mów o tym nikomu

Tajemnica którą powierzamy przyjaciołom jest jednym z elementów łączących przyjaźń między sobą

Oryginał Grafiki

%d blogerów lubi to: