Category Archives: Prawdziwi ABDL – Pół żartem Pół serio…

Prawdziwi ABDL – Hejt dla hejtu…

Prawdziwi ABDL – Hejt dla hejtu…

Wczoraj na pewnej stronie (administratorzy nie powinni mieć żalu za brak reklamy – w razie chęci proszę się zgłosić mailowo w celu indywidualnego ustalenia cennika – żart.), której nazwy nie podam by nie robić niepotrzebnej reklamy, zgodzili się abyśmy zamieścili tam swoją reklamę w postaci linku oraz krótkiego opisu Projektu. Zajął się tym mój przyjaciel Saguś, który ostatnio dość mocno włączył się w aktywność internetową ABDL.

Zacznijmy od początku, czyli od negocjacji. Administratorzy nie byli skłonni by na ich stronie pojawiły się linki nasze czy Bardzo Little, który tak jak i my po prostu chciał się zareklamować. Co ciekawe w regulaminie (w tamtym czasie) nie było żadnego zakazu reklamy, jednak, gdy pojawiły się posty z linkami punkt regulaminu nagle, i bez żadnego powiadomienia użytkowników się pojawił (stan obecny) z dopiskiem, który otrzymaliśmy w odpowiedzi, iż w przypadku chęci reklamy ,,proszę się zgłosić w celu ustalenia cennika”. Gdy przeczytałam to zdanie ogarnął mnie pusty śmiech, nie dość, iż strona nie różni się niczym od każdego darmowego forum, poza oprawą graficzną (a od Sagusia i innych użytkowników wspierających nas wiem że strona się psuje i wielokrotnie usuwa, przenosi posty, usuwa wiadomości, powiadomienia nie dochodzą, bądź zamiast wiadomości przychodzi puste powiadomienie) to jeszcze nie ma ani wyrobionej pozycji ani opinii wśród społeczności, jest stosukowo nowa, a już cenią się niczym największe giganty.
Ja rozumiem, serwery same się nie opłacą, rozumiem wszystko kosztuje i Administratorzy chcieli po prostu szybkiego zysku, ale żeby płacić za podlinkowanie? Nie za bardzo już wchodzimy w stan chciwości?

Pominę to jednak, jako że nie jest to punktem głównym a jedynie wprowadzeniem. Reklama miała na celu poinformować użytkowników o naszym Projekcie i ewentualnie zachęcić nowe osoby, które się tam zarejestrowały do zajrzenia zarówno do nas jak i do Bardzo Little.
Post został dodany i czysto z kwestii regulaminu dodaliśmy również i link do zgody od Administratora.
Poniżej zamieszczamy zdjęcia – screenshoty komentarzy jakie padły pod tym postem.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

*Screeny lecą po kolei, i w dalszej części będę punkt po punkcie odwoływała się do kolejnych komentarzy.

No to po kolei:
1. Dwa pierwsze komentarze, szanuję, nawet jeśli ktoś nie lubi opowiadań, czy nie wpisujemy się treścią w krąg zainteresowań, tak wystarczy tak napisać i wszystko jest kulturalne i jasne.
2. Komentarz 3 – Wattpad jest Aplikacją, blog jest blogiem i oczywistym jest, iż blog na darmowej wersji nie będzie wyglądał tak profesjonalnie jak Aplikacja czy strona internetowa tworzona przez zespół profesjonalistów.
3. Komentarz 4 – Grafiki, które zapożyczamy w celu utworzenia edycji, są pobierane ze stron oryginalnych twórców. Nie, nie wiedzą oni, iż to robimy, jednak w przypadku, gdy któryś z twórców nie będzie sobie życzył abyśmy przerabiali jego/jej grafiki tak usuniemy je oraz wpiszemy sobie na listę tego Twórcę, by nie popełnić tego błędu ponownie.
4. Komentarz 5 – Rozumiem, że nie trafiamy do zainteresowań, okej, choć mam wrażenie, że wystarczyło napisać jedno ,,u” i jedno ,,a” w słowie Nuda…
5. Komentarz 6 – Szanuję opinię choć mam wrażenie, że na Wattpadzie poziom opowiadań jest na poziomie szkoły podstawowej (styl pisania), ale okej, ja również kiedyś zaczynałam.
6. Komentarz 7 – Rozumiem, że Autor komentarza nigdy nie popełnia błędów językowych, oraz rozumiem, że autor komentarza sam publikuje wiele różnych tekstów, stąd ma prawo do oceny innych… Co do aktywności Projekt nie potrzebuje miliona komentarzy pod każdym postem, nie chcemy pustych komentarzy i nadmuchiwanej atencji, jeśli ktoś chce w kulturalny sposób wyrazić swoją opinię pod którymkolwiek postem tak ma ku temu możliwość. Nie oczekujemy więcej i nie zmuszamy nikogo by cokolwiek komentował.
7. Komentarz 8 – Zgadzam się, prosty blog na darmowym WordPressie, nic nadzwyczajnego. W czym konkretne posty mogły by pomóc? To zależy o które posty chodzi, Wyznania Prowadzącej traktuje jako wpis na blogu (gdzie spisuje swoje przemyślenia oraz swoje spostrzeżenia), nie mają one na culu na siłę komuś pomagać, a bardziej stanowią mój sposób na wyżalenie się internetowi z tego co akurat chodzi mi po głowie. Nie wymagam by ktokolwiek ufał mi na 100% czytając moje posty jako jakąś prawdę objawioną, wolałabym, aby było to zwyczajne rzucenie tematu do dyskusji.
8. Komentarz 9 – Szanuję opinię, a nawet postawię ją jako wzór tego o czym mówię. Nie trzeba się ze mną zgadzać, czy nie trzeba wpisywać się w krąg osób zainteresowanych moim podejściem do ABDL jako takiego, aby komentarz był w pełni kulturalny.
9. Komentarz 10,11,12,13,14,15,16 – Nie odniosę się, jako że Saguś odpowiedział na nie i myślę że sama nie odpowiedziałabym inaczej.
10. Komentarz 17, 18 – Tak mieliśmy atak, kilka lat temu, tak wykradziono nam bazę danych i tak, rozumiem niechęć, nieufność, jednak po co przytaczać coś co było kilka lat temu, zwłaszcza iż nie prowadzimy już forum. Osoba odpowiedzialna za ten atak poniosła konsekwencje prawne a my na tamten okres nie byliśmy ani obeznani od strony technicznej ani nie mieliśmy doświadczenia z podobnymi atakami. Jak rozumiem Autorzy w przypadku takiego ataku potrafiliby się obronić…
11. Komentarz 19 – Autorko, jeśli chcesz nam cokolwiek zarzucać oraz straszyć nas linkami prawnymi, sugeruję przeczytać zawartość linku następnym razem.  Po pierwsze, atak miał miejsce 3 lata temu, a RODO weszło w życie w ubiegłym roku, przypomnę, iż prawo nie działa wstecz, stąd takie posądzenie jest czysto bezpodstawne.
12. Komentarz 20 – Niedawno to 3 lata temu i ani blog, ani strona główna projektu nie są stronami niebezpiecznymi, co gdybyś Autorze wiedział, gdybyś wszedł na owe strony i kliknął w kłódeczkę znajdującą się przy adresie strony, ale rozumiem, chciałeś się dołączyć do zbiorowego linczu, tylko troszkę Ci to nie wyszło.
13. Komentarz 21 – Każdy powód jest dobry, każde uzasadnienie jest wiarygodne, jeśli chcesz by takie było. Rozumiem niechęć spowodowaną przykrym incydentem z przeszłości jednak czy jeden incydent amatorów (jakimi wtedy byliśmy) od razu skazuje nas w Twoich oczach? Jeśli tak to mam nadzieję, iż sam Autor prowadzi forum, które jest odporne na ataki.
14. Komentarz 22 – Nie odniosę się, jako że Saguś odpowiedział na nie i myślę, że sama nie odpowiedziałabym inaczej.
15. Komentarz 23 – Smaczki? Jak pisałam wcześniej, jeśli ktoś chce znaleźć i wypomnieć czyjeś błędy tak to zrobi.
16. Komentarz 24 – Nie, nie prowadzimy bazy danych więc ryzyko potencjalnego ataku o podobnej skali nie istnieje.  Dziękujemy za tą uszczypliwość.
17. Komentarz 25 – Nie odniosę się, jako że Saguś odpowiedział na nie i myślę, że sama nie odpowiedziałabym inaczej.
18. Komentarz 26 – Po raz kolejny, czepianie się tylko jednego błędu, byle by się czegoś uczepić. Kojarzę Nick tego użytkownika, kiedyś pisał do mnie na GG jednak w myśl zasady nie piszę z nieletnimi, odpisałam, iż radzę poczekać do ukończenia pełnoletności te 4 lata… Rozumiem, że to forma zemsty, choć pokazuje ona tylko jaką osobą jest Autor.

System strony zablokował wątek, jako iż wątek został zgłaszany przez użytkowników, rozumiem, system systemem i nic poza tym.

Mam wrażenie że komentarze (większość choć nie wszystkie) pisane były z celem zaszkodzenia nam, zrujnowania naszej opinii w oczach użytkowników, przez kilka osób będących po prostu przeciwni temu co i jak robimy.
Odniosłam się do wszystkich komentarzy, jednak proponuję na przyszłość tym którzy chcą nas krytykować, rozróżnijmy krytykę, pokazującą to co można poprawić, napisaną w sposób kulturalny, a hejt, pisany tylko jako hejt, będący rozdmuchany i na pokaz, byle pokazać jak to ,,my ( Projekt Roko Smoko)  jesteśmy ci źli”. Proponuję nie zarzucać nam niczego na co nie ma się cienia dowodu, oraz proponuję samemu/samej zrobić coś swojego, jako że czerpać i krytykować pracę innych może każdy jednak sytuacja zmienia się, gdy ktoś sam coś tworzy i mierzy się z podobnymi problemami.
Szkoda, że w całym tym linczu zabrakło Autorom komentarzy hejtujących, przypomnienia naszych sukcesów, przedstawieniu naszych zalet jak i wad, a nie tylko wad i problemów.
Jasne, nie każdy musi nas śledzić i nie każdy musi komentować, oglądać czy wchodzić na strony Projektu, jeśli za nami nie przepada. Jednak czy na naszym miejscu Autorzy umieli by zauważyć drugą stronę, przyjąć krytykę?  Tego nie wiem, ale mam nadzieję, że …

Stronę jak stronę, polecać nie wiem czy na razie warto, jako że poza prostym interfejsem (czasami będącym wadliwym) nie oferuje nic więcej. Teoretycznie Administratorzy pracują nad stworzeniem aplikacji na urządzenia mobilne zintegrowanej ze stroną, jednak czy im się uda, tylko czas pokaże.
Jak na razie to zwykłe forum prowadzone w postaci mikrobloga, i jak na razie nie różni się od Kafeterii (choć przeglądarka podpowiada mi, iż nie jest to strona bezpieczna – ta kłódeczka przy linku jest czerwona i wystarczy na nią kliknąć by się przekonać, dlaczego…).

A i na sam koniec, co by mi nikt niczego nie zarzucił:
Opublikowane Screenshoty są uzasadnieniem moich słów jako polemika oraz podparcie analizy krytycznej, co zgodnie z prawem Cytatu, mogę zrobić.
Link do Prawa Cytatu – https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_cytatu_(Polska)

 

Reklamy

Wyznania Prowadzącej – Maya – Wpis 15 & Prawdziwi ABDL – Promocja ABDL w sieci…



Wyznania Prowadzącej – Maya – Wpis 15 – Promocja ABDL w sieci…
Prawdziwi ABDL – Promocja ABDL w sieci…

Temat spóźniony jakiś dobry tydzień jednak chciałabym się na ten temat wypowiedzieć. Temat postanowiłam zapostować pod dwiema kategoriami jako iż pasuje zarówno do Wyznań Prowadzącej ( jest moim komentarzem w tej sprawie), jak i do ,,Prawdziwych ABDL” (jako że przedstawia on problem który niewyjaśniony może odbić się
O co chodzi? Przeglądając internet w poszukiwaniu materiałów i ciekawych stron odnośnie tematyki ABDL, natrafiłam na stronę w Polsce dość znaną choć nie przez wszystkich lubianą, mianowicie na wykop.pl.
Pod hashtagiem #abdl ktoś postanowił zapoczątkować ,,promocję abdl w sieci” publikując zdjęcia i posty w tematyce ABDL szerszemu gronu.
Przeglądnęłam kategorię od deski do deski i starałam się nie czuć obrzydzenia, tematyką, którą sama przecież praktykuje. Zdjęcia tam postowane były tendencyjne i nastawione na przyciągnięcie uwagi, jednak żaden post nie tłumaczył zagadnienia jakim jest ABDL samo w sobie. Oczywiście w komentarzach znalazłam jedynie wyzwiska i zarzuty w kierunku tematyki jak i nas jako społeczności i trochę mnie to nie dziwi, zważywszy na formę tej ,,promocji”.

Co myślę na temat wykopu jak i tamtejszej społeczności ?
Tak jak każda społeczność internetowa, istnieje i czy to dobrze czy źle, to już nie mnie oceniać. Sama nie jestem tam zarejestrowana i nie zamierzam być, nie podzielam tamtejszych zasad i nie zgadzam się z prostotą spojrzenia jaka tam panuje w wielu przypadkach. Jasne, wykop jako społeczność ma na swoim koncie kilka naprawdę fajnych ruchów, jak na przykład wypowiedzenie wojny pato-steamerom obecnych na platformie youtube, jednak pomimo iż podoba mi się ten konkretny ruch społeczności tak nie lubię zagrywek typu ,,My kontra Oni” i nie chcę być częścią tej wojenki, która na dłuższą metę, w mojej ocenie nic większego nie przyniesie. Mam swoje powody by niezbyt pałać entuzjazmem do społeczności Wykop’u jednak w myśl zasady skoro my istniejemy i chcemy żyć w spokoju tak jak chcemy, to ich społeczność również na to zasługuje.

Co sądzę o ,,promocji” tematyki ABDL w sieci ?
Myślę że to z reguły jest dobry ruch, jeśli oczywiście jest on zrobiony z głową, jeśli ma on ,,ręce i nogi” (odpowiednią strukturę). Sama tematyka zasługuje tak naprawdę na dużo więcej niż miano ,, zboczeńcy noszący pieluchy dla dorosłych” a tak się nas w większości określa. Można by napisać książkę, przeprowadzić badania naukowe, nieco poznać i opisać tematykę, tak by nowa osoba miała możliwość nauczenia się jej samodzielnie. Można by jednak jak to już bywa, nie jest to opłacalne, i nikt z własnej woli się za to nie weźmie, poświęcając swój czas.
Promocja jaka miała miejsce, była w mojej ocenie zbyt nachalna, zbyt wizualna i pozbawiona wyjaśnienia. Przypomina mi to społeczność LGBT i ich próby takiej promocji w internecie. Za każdym razem kończyło się to negatywną opinią szerszej społeczności internetu, jako że przedstawione było wizualny aspekt bez wyjaśnienia, byle by wzbudzić kontrowersję. Osobiście nie dziwię się iż temat został przyjęty tak a nie inaczej, w końcu gdybyśmy odwrócili sytuację to nachalne zdjęcia Pań w Pampersach, w pozycjach w większości wręcz erotycznych nie są dobrą wizytówką dla społeczności. Osobiście dziwię się jednak że temat nie został potraktowany ostrzej, znając społeczność wykopu, nawet bym tego oczekiwała.
Jasne, ktoś powie, znaleźli sobie dziwny fetysz i próbują się na nim wybić,
albo jasne, kolejna społeczność którą możemy bezkarnie oskarżać o najgorsze okropieństwa, jakie człowiek może wyrządzić, bo przecież i tak nam nic nie zrobią…
Szczerze, czy wykop, to na pewno jest dobre miejsce by zacząć taką ,,promocję” tematyki, która poprzez stereotypy dla kogoś niezwiązanego będzie kojarzyła się z negatywnymi myślami ? Czego oczekujemy my jako społeczność ABDL w Polsce, od takiej ,,promocji” i jakie przyniesie ona skutki ? Czy właśnie tak chcemy być traktowani i czy naprawdę tylko tyle potrafimy pokazać, przedstawić się?

Czuję wstyd, i to wstyd za autora tematu, jako iż może i miał dobre zamiary, może i przez pewien czas chciał kontynuować temat na swój sposób, jednak efekt można zaobserwować w komentarzach. Czuję w pewnym stopniu zrozumienie osób które krytykują naszą tematykę, jako że pokazywanie randomowego zdjęcia i przekonywanie ludzi na siłę, iż jest to spoko, we mnie samej budzi obrzydzenie. Czuję również samo obrzydzenie, jako że zdjęcia mają przyciągnąć jeden typ osoby, heteroseksualnego ABDL, marzącego albo o swojej opiekunce albo o swojej podopiecznej, pokazując sceny na zdjęciach z filmów pornograficznych, w których taki model jest przedstawiany jako jedyny.

Jak taką ,,promocję” można by było zrobić według mnie ?
Gdybym miała reklamować, promować ABDL szerszej publice, w większości osobom niezwiązanym z tematyką, zaczęłabym od zbadania czy szersza społeczność jest w ogóle zainteresowana poznaniem nowej tematyki, i czy jest chętna wyzbyć się uprzedzeń na koszt spokojnego wytłumaczenia tematyki, punkt po punkcie.
Następnie zaczęłabym od publikacji właśnie dyskusji na temat ABDL, z opisem tego czym jest a czym nie jest, podpierając ją wywiadami osób zza granicy oraz materiałami naukowymi choćby wikipedią czy stroną szanowaną przez społeczność uczelnianą ReaserchGate.
Następny krok zależałby w znacznej mierze od nastawienia i zainteresowania owej szerszej publiki, jako że istotnie można pokazać zdjęcia czy filmy, jednak napisałabym niejako w dodatku-komentarzu iż przedstawiona scena na filmie lub zdjęciu jest wyolbrzymiona jako że w całej społeczności ABDL nieliczne jednostki praktykują tę tematykę do stopnia przedstawionego na zdjęciu a w Polsce nie spotkałam się z żadnym takim przypadkiem, poza mną, gdzie w moim przypadku jest to bardziej zacisze własnego ogródka, z czym staram się nie obnosić.
Większość z naszej małej bo liczącej sobie (przy bardzo bardzo pozytywnym podejściu) 300 osób na całą Polskę, albo ukrywa się z tym, albo stara się zachować tą sferę życia dla siebie i ponownie w nielicznych przypadkach swoich bliskich.
Myślę że ostatnim krokiem byłoby zachęcenie szerszej publiki do poszukania stron, blogów, forów,  w tej tematyce, by nieco na własnej skórze przekonać się o tym jaka i czym społeczność ABDL tak od wewnątrz jest…

Użytkownicy Wykopu
Przepraszam, z mojej strony za taką formę przedstawienia Wam tematyki, która jest ciekawą tematyką jeśli da jej się szansę. Nie wiem za jak wielkich zboczeńców i zwyrodnialców nas macie, podejrzewam iż nie mamy zbyt dobrej opinii, i musimy jakoś sobie z tym poradzić. Oceniać tematykę jest łatwo przez pryzmat przekoloryzowanych i przerysowanych zdjęć, naciąganych byleby był kontent dla grupy samotnych i zagubionych ludzi. Niby tak samo można by oceniać każdą społeczność i każdą tematykę jednak czy zamykając się w takim prostym spojrzeniu nie krzywdzimy siebie nawzajem? O Was można by przecież powiedzieć ,,hejterzy” ,,oszuści”,,naciągacze” czy po prostu osoby szukające sensacji dla żartu, jednak każde z Was ma jakiś tam powód by robić to co robicie, by postować i udzielać się.
Gdybym miała rozmawiać z każdym użytkownikiem wykopu, jestem pewna iż znalazłoby się kilka jednostek, które przeginają, i których jako szersza społeczność niezbyt pochwalacie. U nas jest dokładnie tak samo i tak jak w waszej społeczności mamy jednostki i rzeczy z którymi między sobą się nie zgadzamy. Wedle mojej opinii, żyjmy obok siebie, i dajmy żyć sobie nawzajem.

Dlaczego piszę ten POST ?
W którymś poście podlinkowano Roko Tablicę jako polecane miejsce, i o ile dziękuję autorowi za docenienie mojego ( i nie tylko mojego wkładu w Projekt) tak, czuję iż powinnam nieco sprostować i skomentować całą tą sytuację. Nie chcę być kojarzona przez pryzmat takich sytuacji. Jeśli ktoś jest na tyle zainteresowany tematyką, prędzej czy później znajdzie Projekt Roko Smoko i będzie mógł/ mogła się ze mną skontaktować.
Każdej osobie, która będzie chętna, z chęcią i w miarę swoich możliwości wytłumaczę zagadnienie ABDL, oraz podeślę materiały, opisujące tą tematykę, w sposób odpowiedni zarówno dla osób nowych jak i tych, którzy w ABDL siedzą już od lat.

Mam nadzieję iż Autor ,,promocji” następnym razem wykona ją nieco bardziej starannie, oraz mam nadzieję że ten post nieco sprostował obecną sytuację.
Pozdrawiam,

Prawdziwi ABDL – Autentyczni tylko na zdjęciach…

Untitled-1

Chyba zrobię z tego całą serię postów, ,,Prawdziwi ABDL” jako że niesamowicie mnie bawi to określenie, a jednocześnie przeraża mnie sam fakt iż są osoby które uważają się lepsze z jakiegoś powodu od innych.

Dziś temat ,,Autentyczni tylko na zdjęciach”.
Kto czyta bloga ten wie, że jestem przeciwko zdjęciom, a przynajmniej jestem przeciwko zdjęciom ponad treścią, jednak właściwie, dlaczego? Cóż, w mojej opinii zdjęcia są nie rzeczywiste. Pokazują one wybraną scenę, którą dana osoba chce przedstawić tak jak w przypadku opowiadania jednak nigdy nie całokształtu. Zdjęcia podbiły i nadal podbijają internet i walka z takim mechanizmem nie miałaby najmniejszego sensu, jednak swoją opinię mogę wyrazić i to też czynię.
O kim dziś powiem, o jakim zachowaniu, i jakim poglądzie? O osobach, traktujących wszystkich z góry, z nieufnością zbliżoną już do paranoi i mani prześladowczej.
Pisałam ostatnio z pewnym Polskim Twórcą, prowadzącym dwa blogi w Polsce i pozwolę sobie przytoczyć jego wypowiedzi oraz je nieco omówić.

,,Dziwnym trafem żadna z tych osób (z którymi rozmawiasz) nie pisze o tym nigdzie, osoby których nikt w ABDL nie zna. Bardzo wiarygodne.”
– Problem polega na tym iż ta osoba chce dowodu na każdą rzecz, każdą rozmowę z kimkolwiek jednak to jeszcze byłabym w stanie przemilczeć, w internecie jest dużo osób które podaje się za osoby którymi nie są i lekka doza ostrożności nie zaszkodzi. Martwi mnie jednak motyw takiego poglądu. Osobiście twierdzę że jeśli ktoś do mnie piszę z danym problemem to niezależnie kim jest i gdzie jest, dla tej osoby jest jakiś problem i na podstawie rozmowy staram się tej osobie pomóc.

,,Wiele razy trafiałem na bajkopisarzy i jakoś nie wierzę w te szczęśliwe abdl’owe pary które nie są w stanie ni jak udowodnić jak to są przewijani, karmieni itp.”
– Czyli jak? Teraz każdy musi się spowiadać przed każdym by udowodnić że mówi prawdę ?
Osoba ta nazywa innych bajkopisarzami, choć sam nie podał ani jednego przykładu takiej osoby. Łatwiej jest utworzyć fikcyjną grupę ludzi by ich obrażać by ukryć swoje osobiste problemy.

,, […] Z resztą. Wielu było takich co pisali jakich to oni nie mają opiekunów, a potem się okazywało że to dzieciaki które sobie to wszystko wymyślały. Poczytaj kafeterie. Super prawdziwe historie.” 
– Wielu było takich co uważali się za lepszych za innych, historycznie i społecznie. Wielu było takich którzy tworzyli swoje własne kryteria oceniania ludzi przez rozmaite pryzmaty, jednak nigdy na ty niezbyt dobrze nie wychodziły. Ludzie lubią koloryzować rzeczywistość, zwłaszcza w internecie, gdzie jest to prostsze niż w rzeczywistości, jednak nie jest to powód by wszystkich wrzucać do jednego worka z napisem bajkopisarz. Odkąd internet stał się medium powszechnie dostępnym dla każdego, dzieci próbowały i będą próbowały dalej do niego przeniknąć i ukryć swoje własne problemy pod maską idealnej fantazji. Tak było, jest i będzie. Jeśli natomiast autor za rzetelne źródło wiedzy i miejsce dla ABDL’lowiczów uważa kafeterię to nie wiem, czy jest tu sens z tym dyskutować. Kafeteria jest miejscem niemoderowanym, więc spam posty dzieci i zboczeńców wszelakiej maści są tam na porządku dziennym, nikt nie egzekwuje poprawności ortograficznej ani merytorycznej, nikt tam nie pilnuje użytkowników którzy są wulgarni. Taka jest kafeteria, i większość osób która choć raz na niej była to wie. Prawdziwość postu mnie nie przekonuje, każdy post jeśli napisany, jest pisany z określonego powodu, i nawet jeśli mamy doczynienia z osobą nieprzychylną tematyce ABDL to poprzez zwykłą rozmowę można jej (tej osobie) nieco przybliżyć tematykę, pozwolić ją poznać. Mnie mało obchodzi to kto siedzi po drugiej stronie pisząc post, osobiście skupiam się bardziej na tym co i jak to pisze aby zrozumieć jego/jej punkt widzenia.

,,W internecie można sobie zmienić wiek, analfabetyzm zamaskować dysami i już jesteś dorosły.”
– Tak i nie, o ile istotnie widać, że wiele osób swoją nieumiejętność posługiwania się ojczystym językiem tłumaczy wszelkimi dysfunkcjami, o tyle są to przeważnie dzieci, które szukają zaczepki w Internecie. Dorosłość mierzy się nieco innymi kategoriami niż umiejętnością poprawnego pisania, oraz mamy różne formy dorosłości (fizyczna, psychiczna, prawna, społeczna).
Dorosłość można określić poprzez rozmowę z daną osobą tak aby na podstawie wypowiedzi danej osoby zebrać informacje zwrotną o spojrzeniu danej osoby na aspekty dorosłe, wymagające konkretnych przeżyć i wiedzy.

,,Mnie jakoś wielka, wspaniała moderacja (na forach) nie wyhaczyła.”
– I to potwierdza to co napisałam wyżej, jeśli za oznakę dorosłości autor uważa możliwość oszukania systemu to nie jest on dorosły, przynajmniej nie psychicznie. Tego typu oszustwom nie da się niestety zapobiec, jako że na forach internetowych nawet przy restrykcyjnym regulaminie, można zaakceptować regulamin i skłamać podając wyższą datę tak aby mieścić się w widełkach.
Tylko że takie działanie jedynie szkodzi zarówno społeczności jak i osobie, która się tego dopuszcza, jako że w przypadku przyłapania jej (tej osoby) na tym, iż oszukuje, nie będzie już brana poważnie.

,,Wierzę ludziom z grupy na fb, bo są wiarygodni, pokazują swoje życie na zwykłych codzienny fotkach. W internecie wszyscy mogą napisać wszystko. Ty też jesteś średnio wiarygodna, patrząc na twoje wyczyny na tamtym forum i jak na Ciebie reagują.”
– Okej, szanuję opinię jednak jest ona mocno wypaczona przeświadczeniem, iż na tzw. fb ludzie mówią prawdę i tylko prawdę, co jest istną paranoją autora. Facebook jest tylko portalem społecznościowym, i mechaniką działania nie różni się od forum, jako że jest budowany tak aby umożliwić komunikację między użytkownikami, tak jak w przypadku forum. Tu chodzi wyłącznie o to, iż autor chce widzieć zdjęcie/zdjęcia i jeśli ich nie widzi nie uznaje danej osoby za prawdziwą, wiarygodną. Mnie samej wiele razy zarzucano to, iż jestem oszustem, podającym się za kobietę. Czy mnie to ruszyło, uraziło? Nie, jako że jeśli osoba ocenia innych poprzez zdjęcie to ocenia tylko zdjęcie a nie osobę.  Ja zdjęć nie lubię i nie publikuję, i dla autora jestem nieco problemem, jako że nie wie on jak ma mnie zaklasyfikować. To jest myślenie na tak zwany chłopski rozum, i to myślenie było dobre, gdy ludzie uczyli się rozniecać ogień jednak dziś nie jest to już wystarczające. Nie jesteśmy już dziećmi i powinniśmy brać pod uwagę inne kategorie myślenia niż przykładowy 8 latek patrzący na świat zero jedynkowo.

,,Spoko. Ja po prostu jestem w miejscu gdzie nie ma.szansy na oszusta i to mi odpowiada.”
– Podobną opinię już gdzieś widziałam, przypominam sobie filmik pana Jakuba Czarodzieja, który krytykował osoby nieletnie opisując jak to za jego dzieciństwa było lepiej i jak to jego dzieciństwo było pełne prostoty i prawdziwości. Problem w myślę obu przypadkach polega na tym iż zarówno pan Czarodziej, jak i autor tej opinii, żyją w swoim własnym wyimaginowanym świecie, opartym na przekoloryzowanych wspomnieniach jak i przeświadczeniach o swojej słuszności i nieomylności. Bardzo podobnie opisują życie osoby będące w sektach wyznaniowych, ślepo wierzące w daną prawdę im przedstawianą, nie dopuszczając alternatywy iż mogą się mylić.
Nie twierdzę iż każda osoba na fb kłamie, nie mam możliwości sprawdzenia każdego, jednak wiem że tak jak łatwo jest stworzyć konto na portalu społecznościowym tak samo jest łatwo założyć je na forach, poza tym są osoby które publikują cudze zdjęcia jako swoje właśnie na tym ,,wspaniałym fb” i nie ma możliwości sprawdzenia czy osoba podana na zdjęciu w rzeczywistości jest tą osobą.

Podsumowując tą, wyjętą z kontekstu rozmowę a właściwie wypowiedzi… Nie dostałam pozwolenie ( oraz nie pytałam o nie) aby opublikować całą rozmowę, a co za tym idzie musiałam powklejać wypowiedzi autora tak aby stanowiły argument wypowiedzi.

Osoby takie jak autor mają się za ważniejsze, za prawdziwsze o innych tylko dlatego że pokazują się na zdjęciach a właściwie pokazują wybrany fragment swojego życia dający iluzję przesłodzonej do granic możliwości rzeczywistości. Osoby takie jak autor, niestety przez długi czas będą osobami samotnymi, odrzucając innych od siebie, jako że ci inni nie będą spełniali kryteriów. Autor sam ma poważne problemy psychiczne, i nie jest to obelga, sam pisze o tym dość otwarcie, jednak autor w swoim zamkniętym i hermetycznym świecie iluzji i fantazji wini za swoje problemy innych, począwszy od najbliższych a skończywszy na osobach chętnych by mu pomóc. Autor w mojej opinii nie chce zmiany, nie chce na chwilę obecną nieco zweryfikować swoich poglądów i cóż, efekt tego jest taki, iż jest sam.
Szuka on Opiekunki, Mamusi, jednak takiej która będzie spełniała jego potrzeby, przy jednoczesnym braku spełniania jej potrzeb, nie dostrzeganiu ich nawet. Osobiście wątpię, aby w najbliższym czasie znalazł on Opiekunkę, której szuka, ale że zdarza mi się mylić to nie mogę być tego pewna…
Mam nadzieję że autor odnajdzie w sobie samoakceptację jak i że wraz z upływem czasu porzuci on swoją iluzję aby stać się jednym z nas, Po prostu ABDL’owym Maluszkiem, takim jak my.


Oryginał Grafiki

Prawdziwi ABDL

Untitled-1

Prawdziwi ABDL

Miano, które odróżnia tych którzy nie boją się pokazać, udowodnić że są ABDL oraz tych którzy jedynie marzą o pampersach, nigdy ich nie nosząc, jedynie podglądając innych, pisząc swoje fantazje na forach i blogach.

Takie zdanie ma jeden z Polskich twórców, prowadzący swojego bloga na którym zachęca on do przesyłania i publikowania swoich ( jak i innych ) zdjęć o charakterze ABDL. Takie zdanie samo w sobie nie jest niczym złym, wszakże każde z nas ma prawo do swojej opinii i ma prawo do jej przedstawiania. Nie mam nic do osoby jaką jest owy twórca a jego nicku nie podam jako że byłoby to jawną reklamą. Współpracuje on z forum na którym nie jestem mile widziana i co do którego ja jak i inni mają swoje zastrzeżenia. Taka współpraca jednak niemal z automatu wyklucza moją promocję tegoż bloga jako że promowałabym w efekcie i to forum a tego nie zamierzam w żadnym stopniu robić. Nie zamierzam tu nikogo obrażać, nie zamierzam wypisywać nieprzychylnej opinii czy dramatyzować na tematy czy strony które mnie nie chcą i które mnie uważają za intruza.
Chciałabym jednak wygłosić swoją opinię na tezę jaką postawił owy twórca i nieco ją wyjaśnić, przedstawić inny punkt widzenia.

Zacznijmy od samego stwierdzenia ,,Prawdziwi ABDL”, jako że nie rozumiem co autor ma na myśli.
Czytając post autora w którym takie stwierdzenie pada, wnioskuje że za ,,Prawdziwych ABDL” uznaje on tylko tych, którzy publikują swoje zdjęcia, rzekomo udowadniając przy tym iż są oni ABDL. Wedle tej logiki, ja jak i każdy kto nie chce bądź lubi publikować swoich zdjęć w pampersie, jest jedynie podglądaczem i nie jest on/ona ABDL. Jest to w mojej osobistej opinii bardzo krzywdząc opinia tego twórcy dla znacznej większości naszej społeczności i nie mówię tu tylko o osobach zarejestrowanych na forach ale także o tych osobach które nie udzielają się w internecie a ABDL są. Miarą tego czym jest samo ABDL jest znacznie więcej niż możliwość i wola do wrzucenia zdjęcia. Miarą tego czym jest ABDL oraz tego kto może podawać się jako ABDL w mojej opinii jest wnętrze danej osoby, to co czuje i to co myśli, to co powoduje że w jego/jej umyśle powstaje myśl aby ABDL spróbować. To ta myśl nas wszystkich określiła i to ta myśl, rozwinęła w nas obecną fascynację zarówno lifestylową jak i erotyczną, w zależności od formy AB bądź DL. Prawdziwym ABDL nie jest się w momencie założenia pampersa, nie jest się w momencie ukończenia 18 urodzin czy opublikowania zdjęcia/ postu / napisania wiadomości na forum. Prawdziwy ABDL nie istnieje.
Oczywiście przyjmujemy uproszczenie mówiące czym ABDL jako tematyka jest i przyjmujemy uproszczenie zbioru tego co określa zachowania wpisujące się w naszą społeczność, jednak nie jest to ,,jedyna słuszna prawda”, nie jest to pewnik i nie jest to całkowite wyczerpanie tematu.
Większość z nas ( i mówię tu o tych osobach z którymi miałam przyjemność rozmawiać na forach czy mailowo czy na GG )  ma swoją historię, ma swoje powody dla których stało się ABDL, niektórzy z wyboru, inni z ciekawości a jeszcze inni z woli zaspokojenia swoich potrzeb. Każda z tych historii, jakkolwiek dziwna by nie była, jakkolwiek intymna by niebyła oraz jakkolwiek nielogiczna, prosta, by nie była stanowi motyw tego czym ABDL jest, stanowi motyw dla którego dane osoby zwróciły się właśnie w tym kierunku. Negując jakąkolwiek historię, jakikolwiek motyw, jakiejkolwiek osoby, dajemy świadectwo tego że jako społeczność nie akceptujemy samych siebie. To nie dowodu na to czy ktoś jest tym za kogo się podaje potrzebujemy, a bardziej akceptacji siebie nawzajem, tego kim jesteśmy oraz tego co nas określa.

Idąc dalej, a właściwie przechodząc do argumentu zdjęć.
Ja zdjęciom jestem przeciwna i mam swoje powody by je negować czy nie zwracać na nie uwagi.
W mojej opinii są one przedmiotem seksualizacji oraz uprzedmiotowienia człowieka ( zwłaszcza w naszej tematyce ). Aby nieco mieć pojęcie zarówno o czym pisać jak i co się dzieje na świecie ( na zagranicznych blogach ), czytam i staram się oglądać wiele różnych blogów zagranicznych o tematyce ABDL. Wiele zdjęć publikowane jest jedynie w jednym celu, aby podnieść oglądalność, aby wzbudzić rozgłos i aby post ( zdjęcie ) było reblogowane na innych blogach.
Oczywiście, nie mogę zakazać nikomu publikowania swoich zdjęć, nie mogę nakłaniać nikogo do tego aby nie wrzucał swoich zdjęć. Skoro jest taka możliwość wyrażania siebie, właśnie poprzez zdjęcia i dana osoba ma chęć aby takie zdjęcie zamieścić to na mocy wolności wyrażania się jak i wolności poglądów taka osoba ma do tego prawo i każdy ma to wpisane w  Podstawowych Prawach Człowieka. Nie zamierzam negować wartości wizualnej zdjęć, czy ich znaczenia statystycznego dla danego bloga, mam pełną świadomość iż zdjęcia stały się dużą reklamą dla każdego projektu, dla każdego bloga i każdego przedsięwzięcia jakie w internecie ( i nie tylko ) istnieje.
Neguje jednak swoją partycypację w tym procesie, neguje obowiązek publikacji swojego wizerunku w celu weryfikacji tego kim jestem oraz weryfikacji grupy społecznej ( w tym przypadku ABDL ) do której należę.
Twórca owej tezy myli się w swoim poglądzie i rani on przy tym nie tylko siebie jako że kiedyś na tej samej zasadzie i on zostanie wykluczony z danej społeczności tylko z powodu opinii kogoś o niepublikowanie czegoś, ale rani (on – twórca tego poglądu ) również i każdą osobę która tematyką ABDL jest zainteresowana, każdego kto czuje się ABDL i chce być jego częścią.
Oczywiście, ma on prawo do takiej opinii i ma on prawo ją przedstawiać na swoim osobistym blogu, ma on prawo do tego by taką opinię przedstawić na forach i ma on prawo by w dyskusji na taką opinię się powołać jako na argument, ponownie zapewniają mu Podstawowe Prawa Człowieka i z tym nie można polemizować.
Nie ma on prawa jednak do tego by oceniać całą społeczność czy chociażby jedną osobę w tej społeczności stosując swoją opinię jako pewnik i jedyną kategorię przy selekcji. Nie ma on prawa do tego aby obrażać w ten sposób każdą osobę która nie zgodzi się na publikację swojego wizerunku nazywając tą osobę podglądaczem, czy marzycielem.

,,Nikt Was przecież nie rozpozna… Nie musicie robić zdjęć z twarzą …” – Takie zapewnienia padają od strony tegoż Twórcy i tu również się myli. Przy dzisiejszych możliwościach jakie daje nam nie tylko internet, ale również większość programów graficznych ( z dostępem do interentu ) za przykład niech posłuży nam wyszukiwarka obrazów Google , z łatwością można wyszukać elementy danego zdjęcia oraz połączyć je z konkretną osobą, z łatwością można rozpoznać meble czy sylwetkę danej osoby ( że już nie wspomnę o tatuażach i innych znacznikach na ciele ). Z łatwością mając zdjęcie kogoś kogo znamy czy nawet kogoś kogo nie znamy ale kojarzymy możemy potwierdzić że ta osoba, jest tą osobą…  O ile osoby które nas nie znają czy nas nie kojarzą nie stanowią problemu dla naszego bezpieczeństwa ( mówię tu o możliwości użycia faktu bycia ABDL jako szantażu czy powodu odtrącenia społecznego ) tak osoby z naszego kręgu znajomych, osób, które nas kojarzą ( z widzenia ) czy widzą o naszym istnieniu, znają nasz dom wewnątrz niego ( tło na zdjęciu ) mogą już takim problemem się stać.  Jasne, popieram pogląd otwartości i tak zwanego coming’out’u, popieram bycie szczerym/szczerą w stosunku do osób nam bliskich, do czego sama Was w swoich postach namawiam, jednak nie popieram i jestem przeciwna afiszowaniem się z tym iż jest się ABDL,  z tym aby publikować swój wizerunek i aby tworzyć iluzoryczną powłokę popularności w około ABDL jak dzieje się to w przypadku celebrytów w ich życiu.
Zawsze będziemy podzieleni, i zawsze będziemy mieli różnice zdań czy poglądów, jednak myślę że dla wielu z nas wyznanie iż jest się ABDL stanowi dość duży problem i wstawienie zdjęcia nie pomoże…
Jak napisałam na początku, nie mam nic do tego twórcy, nie zamierzam go obrażać ani negować jego bloga, opisałam jedynie swoją opinii do której tak jak on mam pełne prawo.
Dlaczego piszę ten post ? Cóż, autor napisał w swoim poście iż  ,,wkurzyło go” podejście innych gdy przedstawił swój pomysł na forum i gdy zaczęliśmy dyskutować na ten temat, każdy dodając swoją opinię. Mówiąc o tym iż ,,[…] wkurzyło go denne podejście użytkowników forum […]” wnioskuje iż mówił on o moim podejściu jako że jako pierwsza i nieco najszerzej negowałam pomysł zdjęć. Chciałam dyskusji, wymiany zdań, jakiegoś potwierdzenia iż jego pogląd ma swoje uzasadnienie, jednak w odpowiedzi dostałam jedynie zarzuty. Na zarzuty odpowiedziałam na forum, więc nie ma sensu ich tu przepisywać jako że nie mają nic wspólnego z tezą jaką tu opisuje.
Napisałam również iż życzę jego projektowi rozwoju i będę śledziła jego postępy jako że jest to duży krok naprzód.
Jeśli chodzi o samego autora, osobiście chciałabym się mylić, chciałabym aby to było jedynie moją niechęcią do zdjęć jako takich. Chciałabym aby jego strona jak i jego projekt odniosły sukces, dlatego iż pomimo faktu różnic poglądów czy sprzymierzeńców ( internetowo- politycznie) , nadal gramy w jednej drużynie, nadal obydwie strony działają na rzecz rozwoju ABDL w Polsce. Jeśli zdjęcia i blogi ze zdjęciami za granicami odniosły sukces to tu w Polsce też odniosą sukces, to wiem i nie zamierzam z tym walczyć.

Odniosę się jeszcze tylko do jednego fragmentu, niejako kończąc już ten przydługi post.
,, […]  ( użytkownicy) którzy zamierzają do końca życia tylko pisać czego to pragną […]”.
Widzicie, ja preferuję formę pisaną w swoich postach, jestem zdania iż słowami można wyrazić znacznie więcej niż poprzez zdjęcie czy grafikę. Staram się aby w moich postach była zawarta pewna puenta, pewne przesłanie i nie zawsze mi się to udaję.
Nie piszę niczego co by było kłamstwem, niczego co by było jedynie moim marzeniem czy fantazją ( chyba iż o tym w poście wyraźnie zakomunikuję ), i proszę o uszanowanie tego czym się dzielę.
Robię to co robię z kilku powodów, jednak robię to z pasją i to się nie zmieniło. Czy zamierzam pisać, udzielać się do końca życia ? Nie, pewnie jeszcze długo będę się udzielała i pewnie tak jak było to w przeszłości, moja forma udzielania się,  się nie co zmieni, jednak na pewno nie będę robiła tego do śmierci.
Myślę nawet że obecna forma wprowadza mnie już w lekką stagnację, jednak mam pewne założenia i wykonam je, wedle ich treści.

Tyle ode mnie, jeśli ktoś jest ciekaw zarówno dyskusji na ten temat czy strony, autora o którym pisze i posta, którego pozwoliłam sobie zaczerpnąć do umotywowania mojej opinii, z chęcią podam prywatnie linki.

Oryginał Grafiki

%d blogerów lubi to: