Category Archives: Edukator

Kogo tak naprawdę boli ?

2

Klapsy – Metoda dyscyplinowania dzieci, po dziś dzień stosowana w procesie wychowawczym.  Założę się o swoją pieluszkę (możliwość jej zmiany lub noszenia aż do kresu wytrzymałości)  że każde z nas, choć raz w życiu tego doświadczyło, czy to spod ręki rodzica, czy to w formie żartu znajomych.  Gdy byłam mała, żadko dochodziło do klapsów, moi rodzice mieli inną metodę wychowawczą i stawiali bardziej na długie pogawędki, niżeli na szybkie i bolesne klapsy. Efekt był zawsze taki sam, sama stawiałam się w kącie byleby przerwać 20-30 minutowe kazanie.  Dziś jako dorosła i w pełni znająca reguły zachowania osoba, co jakiś czas celowo doprowadzam mojego narzeczonego do kresu wytrzymałości, byle by mnie żywnie ukarał. On wychowywał się w domu, w którym klapsy były podstawą wychowawczą, więc długie kazania nie są mu aż tak znane.

Nie żebym to lubiła, czy rozwijała sadomasochistyczne skłonności, nie, jednak lubię od czasu do czasu być niegrzeczną dziewczynką w pieluszce i lubię gdy narzeczony mnie karze w ten sposób. Jest to nawet dla mnie nieco śmieszne, choć przy 10-15 klapsie już śmieszne być przestaje, jednak za każdym razem narzeczony jest tak delikatny przy wymierzaniu klapsów, iż sama muszę mu mówić aby udeżał mocniej… Wiem, brzmię jak sadomasochistka i wiem, zaczynam niebezpiecznie się zbliżać do BDSM, w tych naszych zabawach, jednak nie mogę oprzeć się uśmiechowi gdy zamiast mi po prostu dać klapsa, mój narzeczony mnie praktycznie głaszcze po pampersie.

Ale co poradzić, taki los, nas Maluszków, czasem po prostu jesteśmy niegrzeczni, i czasem po prostu zasługujemy na kilka klaspów…

Oryginał Grafiki 

Reklamy

Zmiana perspektywy

Dzisiaj kieruje ten post do pewnej osoby, która do mnie napisała.

Chciałbym przekazać tym komiksem oraz treścią, że wystarczy zmienić perspektywę naszego myślenia lub postrzegania siebie.

Aby z naszych wad wyciągnąć zalety oraz nie przejmować się tym, co myślą inni a być sobą, bez noszenia sztucznego uśmiechu oraz jednej emocji na twarzy.

 

Tak więc pozdrawiam wszystkich naszych czytelników i pamiętajcie, wystarczy tylko spojrzeć na coś z drugiej strony lub innej perspektywy, aby przerodzić coś negatywnego w pozytywnego.

 

Oryginał Grafiki

Woreczki z Siłami

123

Mały czy duży, Maluszki zawsze są wymagające, absorbujące i gotowe nie dać spokoju dopuki nie spełni się ich potrzeb. Mniejsza już nawet o zmianę pampersa, nakarmienie czy pobawienie się. Te duże Maluszki mogą to zrobić same, choć nie będzie to tak samo ekscytujące tak mogą i zrobią gdy nie będą miały wyjścia.
Co jednak z potrzebami emocjonalnymi?
Co z : Przytuleniem, pocieszeniem, rozmową, doradzeniem, akceptacją, bezpieczeństwem,  przynależnością, miłością, potrzebami czysto ludzkimi tymi które czysto emocjonalnie określają nas jako ludzi?

Nic dziwnego że nie każdy chce być Opiekunem, nic dziwnego że Polscy ABDL tak często płaczą z braku bliskości, wszak to nie jest takie proste, dać siebie, i to całą siebie, dla tej jednej osoby, zapewnić tej osobie wszystko to czego potrzebuje, o co prosi.
Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem, i brakowało mi sił, moja mama, przekazywała mi niewidzialne woreczki z siłami. Były nie tylko niewidzialne ale i nic nie ważyły, nie miały zapachu ani kształtu.
Były idealne, jako że przedstawiały ideę,  pomysł przekazania nie tyle sił co wiary w kogoś (w tym przypadku we mnie). Przedstawiały samą relację między ludzką oraz czystą bezgraniczną miłość zapakowaną w niewidzialny woreczek.

Nie wiem jak wam ale mnie do dziś przydają się takie woreczki z siłami, i po dziś dzień o nie proszę. Dla bliskich mi osób mogę je nawet dawać, jednak daję je tylko tym osobom, których uznaję za przyjaciół. Takie woreczki są niezmiernie kosztowne i niezmiernie wartościowe a gdy się taki woreczek nie uszanuje tak jego strata boli i osobę obdarowana jak i darującą.
Ja pozwolę sobie na podarowanie Wam takiego woreczka, dla każdego po jednym, maleńkim woreczku z siłami, jednak każdego kto go otrzyma, poproszę o komentarz, na co go zużyje…

Oryginał Grafiki

Prawdziwi czy na pokaz ?

Grafika 2

Dziś w dobie internetu, szybkich i wciąż rozrastających się znajomości jakie mamy, ilu z naszych Przyjaciół, rzeczywiście moglibyśmy nazwać przyjaciółmi ?
Ilu z nich znamy, bo wypada, bo dzięki temu mamy łatwiej, bo ilość dziś równa się jakość?
Ilu z naszych przyjaciół wie o nas więcej niż powinno, a ilu widzi w nas tylko kolejną znajomość bez pokrycia ?
Pytania, na które nie ma jednej odpowiedzi, odpowiedzi, które wzajemnie się wykluczają…
Bo przyjaciel, to kto, lepszy kolega, współpracownik z kilkuletnim stażem znajomości?
Tak i Nie, jak zawsze to zależy i to od mnóstwa różnych czynników jednak jedno wiadomo na pewno.
Gdy opadnie zasłona i gdy przestaniemy udawać przed publiką, przed innymi, tych którymi chcieliby nas widzieć, to nie ilość liczy się osób przy nas, to ich jakość, to że nie patrzą na nas jak na produkt a jak na człowieka. Liczy się akceptacja, i ciekawość, to że gdy ,,nago” przed nimi staniemy, gdy zobaczą nas tymi, którymi naprawdę jesteśmy, nie odwrócą się od nas, a będą spokojni…
Oni już od dawna wiedzą, oni wiedzieli i czekali wyrozumiale, aż to my będziemy gotowi, pokazać im się takimi jakimi jesteśmy…

Oryginał Grafiki 

Wyznania Prowadzącej – Maya – Wpis 13 – Projekt Roko Smoko vs ACTA 2.0

Wyznania Prowadzącej – Maya – Wpis 13 – Projekt Roko Smoko vs ACTA 2.0

Tytuł może być nieco mylący, nieco zbyt dramatyczny, jako że my jako Projekt nie będziemy z ACTA 2.0 walczyć, protestować czy wysyłać petycji. Dla jednych będzie to niejako zdrada społeczności internetowej, dla innych oszczędzenie sobie kłopotów. Myślę, że walka taka, minęłaby się nieco z celem, jako że nie mamy siły przebicia ani nie stanowimy dużego zagrożenia.
Projekt może się nieco zmienić, może nieco zmutować, tak by nadal mógł działać jednak nie sprawiał kłopotów natury prawnej.

Problem z popularnie nazwanym ACTA 2.0 jest taki iż strasznie utrudnia ono działanie stron i projektów małych ( z perspektywy ogóły internetowej społeczności). Duże portale takie jak Facebook będą zmuszone jedynie do wykupienia specjalnej licencji zarówno na linkowanie jak i na bot’a cenzurującego posty i zdjęcia. Tu już niejako Projekt jest zagrożony, jako że główną częścią kontentu są u nas grafiki pochodzące z innych stron, od zagranicznych twórców. Jasne nie przywłaszczam sobie żadnej grafiki, która jest użyta na blogu, nie sprzedaje jej jako swoją, a jako że prawo autorskie tego wymaga, zamieszczam link do oryginału tak by potencjalny czytelnik mógł zapoznać się z oryginałem.
Problem polega na tym, iż dla bot’a cenzurującego nie będzie to miało znaczenia, jako że z perspektywy owego bot’a, publikując grafikę (nawet przerobioną) popełniam plagiat choć z prawnego punktu go nie popełniam.
Podatek od Linków, o ile nie uderzy nas (Projektu) aż tak jak portale informacyjne, tak będzie również przeszkadzał nam w przestrzeganiu prawa autorskiego (zamieszczenie linku do oryginału).
Jest to czysty precedens, jako że prawo nie jest łamane (przez nas) i wprowadzenie nowego prawa uniemożliwia przestrzeganie starego bez odpowiedniej licencji (która to licencja będzie licencją płatną).  Projekt wedle swoich założeń nie będzie generował kosztów utrzymania ani nie będzie projektem płatnym (co likwiduje możliwość posiadania takiej licencji), z racji publikowanych na nim materiałów, które nie są nasze i nie mamy prawa ich sobie przywłaszczać.

Co się z nami stanie?
Tu odpowiedź jest o tyle trudna, iż nie wiadomo na czym stoimy, nie wiemy co możemy zrobić by stać się bezpieczni. W teorii to nie nasz problem, jako że nie działamy samopas a na platformie WordPress i materiały publikowane na blogu są na serwerach WordPress’a, co za tym idzie to WordPress jest ich administratorem.

Załóżmy na chwilę że blog Roko Tablica jest największym blogiem na WordPress’ie ( aby pokazać zależność działania platformy na przykładzie). Jeśli płaciłabym za przestrzeń dyskową, hosting, certyfikaty i inne tego typu usługi, zapewniane przez platformę WordPress, to w interesie WordPress’a było by ochrona mnie przed działaniem takiego prawa (jako że przynoszę zysk i mam bazę subskrybentów, na których można zarabia poprzez wyświetlenie reklam). W takim przypadku WordPress po prostu przeniósł by pliki znajdujące się na blogu na serwer znajdujący się poza granicami Unii Europejskiej i prawo przestało by mnie dotykać. Oczywiście WordPress to firma, która zarabia nie tylko na reklamach i mam pojęcie, iż bardzo uprościłam ten przykład, jednak jest on nadal istotny z perspektywy dużych twórców.

Wracając na chwilkę do rzeczywistości, nawet jeśli WordPress będzie zmuszony ugiąć się pod nowym prawem ( w co wątpię, choć trzeba to brać pod uwagę) , nawet jeśli blog oficjalnie będzie uznany za winien popełnienia plagiatu (przez bot’a), to nadal nowe prawo, które działać będzie na terenie Unii Europejskiej, nie będzie mogło działać na strony zagraniczne ( mające swoje serwery poza granicami Unii Europejskiej).
Teoretycznie Tumblr, Facebook, DeviantArt, Wix, WordPress, Google są bezpieczne, i jeśli będzie to koniczne, przeniesiemy się na którąś z owych stron (z kontentem już istniejącym – co będzie masakryczne do wykonania fizycznie, jednak się da).
Jeśli mam być całkowicie szczera, to mam nadzieję, iż poprzez fakt niszowości tematyki oraz tego iż nie mamy tysięcy obserwujących, nie prowadzimy kampanii reklamowych, nie jesteśmy ważne dla ogółu może prawo to nas nie zaboli tak bardzo jak się je opisuje.

Co myślę na temat ACTA 2.0?
Myślę, że jest to walka z wiatrakami, jako że nie ma ona na dzisiejsze czasy już sensu.
Internet był jest i pozostanie wolnym medium, gdzie, każda osoba mogła, może i będzie mogła publikować treści, tworzyć, komentować, odtwarzać, szukać i dowiadywać się rzeczy…
20 -30 lat temu, wprowadzenie takiego prawa kształtowało by Internet i wtedy możliwe nawet że mogłaby być to dobra i korzystna zmiana, dziś jednak to internauci stanowią większość, to Internet jest medium masowego przekazu, to Internet jest miejscem dla każdego, nieskończoną i nielimitowaną wiedzą w praktycznie każdej dziedzinie życia. Jasne, jest hejt, jasne są nadużycia, jasne Internet ma swoje wady i wielu osobom wyrządził on krzywdę.
Jednak wprowadzenie restrykcyjnego prawa, wprowadzenie nakazów, certyfikatów i cenzury, tak jak zniszczyło wiarę ludzi w telewizję tak zniszczy wiarę ludzi w Internet, jako że stanie się on tak samo skorumpowany i jednomyślny jak telewizja.
Jeśli odbierzemy ludziom wolność do wyrażania się, jedynie ich nastawimy przeciw sobie, a oni w swej kreatywności wymyślą nowy wolny sposób na wyrażanie Siebie. To nie groźba, to przestroga, jako że tak jak siłę Internetu stworzyli ludzie, tak i ludzie tą samą siłę wolności przekują niczym oręż w nową formę pełniącą dokładnie ten sam cel, wolną jednak od cenzury i jednomyślności.
Tak radziliśmy sobie jako społeczność setki a nawet tysiące lat temu i tak poradzimy sobie i teraz.
Wolność nie jest naszym przywilejem, jest obowiązkiem rozwoju, jest tym co określa gatunek ludzki i to było jest i pozostanie niezmienne.
Internecie, jestem z Tobą,
Internauci, łączmy się w wolności.

 

 

 

Bądź Sobą ale Sobą a nie sobą…

Untitled-1

Bądź sobą!!! – Ale co to tak naprawdę znaczy ?
Przecież tak czy inaczej jestem sobą i nie będę nikim innym…  Przecież zawsze i wszędzie jestem sobą, więc po co ten tekst mówiący mi coś co i tak już wiem ?

Zacznijmy od tego że bycie Sobą, różni się od bycia sobą, i celowo tu zmieniam dużą literę. Bycie Sobą to bycie tym kim się czujemy, robienie tego co kochamy robić, myślenie i rozwijanie tego myślenia tak byśmy rozwijali Siebie a nie tylko wiedzę. Bycie Sobą nie jest łatwe i dziś stanowi swego rodzaju wyzwanie dla każdego niezależnie od płci, wieku, poglądów czy wyznania.
Bycie sobą, to bycie sobą na warunkach przyjętych przez społeczność w jakiej się obracamy, to tak naprawdę bycie takim jakim chce nas widzieć społeczność a dzięki czemu spełniamy się w grupie.
Osobiście myślę że i ile na pewno tu dorabiam ideologię,  o tyle bycie sobą jest dziś nieco źle rozumiane.
Rozmawiając z osobami młodymi, pełnoletnimi ale mającymi 18 -20 lat często słyszę, jestem sobą, jestem trochę dziwny/a ale taki/a jestem.  W mediach dziś kultywowana jest idea samouwielbienia,  ,,bycie  zbyt dziwnym” by nazwać to normą, bycie indywidualistą jednak szukaniem osób takich samych. To błąd, w mojej opinii jako że tworzy to złudne pojęcie o indywidualiźmie jak i uczy  iż mamy eksponować swoje inności byle by je eksponować.

Wiem że nie zmienię świata, i w większości to już nawet nie moja walka, jednak zwracam się do tych wszystkich młodych dorosłych Maluszków, jeśli jesteście sobą, sprawcie by Wasza inność nie była tylko na pokaz, uczcie się o niej, rozwijajcie ją, uczcie się jak Wasza inność może być tylko Wasza a jednocześnie by była ona prawdziwa, nie na pokaz, abyście czuli ją w sobie, abyście byli SOBĄ…
Oryginał Grafiki


A propos,  zapisałam się na lekcję Pole dance ( tańca na rurze), choć nie jest to w ogóle w moim stylu, jednak chciałam nauczyć się czegoś nowego, czegoś co nie jest właśnie w moim stylu…

Kara czy nauka ,,swojego miejsca” ?

B1

Kara czy nauka ?  Złość czy troska? Fetysz czy specyficzna relacja między ludzka ?
Tak dużo pytań a tak mało odpowiedzi, tak wiele wątpliwości a tak mało wskazówek.
Niby wszystko zależy od naszego osobistego podejścia, niby to tylko taka odskocznia i zabawa, tak dla umilenia czasu, jednak czy aby na pewno ?
Karanie poprzez klapsy to jeden temat, karanie ogólenie to drugi, jednak czy skoro w naszej ,,zabawie”  jedna strona płaczę, cierpi to czy nie posuwamy się za daleko ?

Teoretycznie tak, praktycznie to oczywiście, jak zawsze zależy od osoby. Są osoby lubiące być karane, lubiące dostawanie klapsów czy podniesiony głos. Dla takich osób może być to nawet bodziec stymulujący bądź regresor jeśli są oni ABDL. Karanie to ciekawa forma interakcji międzyludzkiej, na pozór ten kto kara zadaje nam krzywdę, na pozór kara nie jest przyjemna i niewnosi niczego poza negatywnymi uczuciami, a jednak gdyby tak było w praktyce to nie karalibyśmy siebie sami, nie chcielibyśmy być karani.

Magia polega na oddaniu kontroli, na odpuszczeniu i staniu się posłusznym wobec drugiej osoby (karającej). Karać można za wszystko jednak nie powód jest tu istotny a motyw, nauka płynąca z zadawania danej kary. Poprzez np. dawanie klapsów, godzimy się na ból fizyczny z tym związany, jednak wiemy iż potrzebujemy przypomnienia tego kim jesteśmy i tego jacy powinniśmy być.
Opiekun/ka ma imitować swoim zachowaniem i postawą postać rodzicielską ( w naszym przypadku) tak więc Opiekun/ka powinna ustanowić i podtrzymać jasną relację Dominującą w relacji. I tak jak w przypadku naszego dzieciństwa gdy byliśmy niegrzeczni, rodzice karali nas na różne sposoby, tak i tu Opiekun/ka powinna nas ukarać jeśli zachowaliśmy się nieodpowiednio.  Kara przypomina nam o tym iż wykroczyliśmy poza naszą kompetencje i ma nas przywrócić do stanu w którym jesteśmy ,,pod kontrolą” Opiekuna/ki.

Osobiście, niezbyt lubię karanie, niezbyt mnie to kreci i niezbyt uważam to za konieczne w mojej relacji. Niezależnie jednak od tego co myślę, jak każde z nas, potrzebuję od czasu do czasu przypomnienia iż to ja jestem Maluszkiem i jak każdy Maluszek, powinnam być grzeczna…

Oryginał Grafiki

ABDL vs TBDL – Czyli o co chodzi z tymi skrótami ?

ABDL vs TBDL – Czyli o co chodzi z tymi skrótami ?

Notka wstępna – Poniższa treść zawiera moją osobistą opinię odnośnie tego tematu, która to opinia jest subiektywnym zdaniem i nie ma na celu nikogo urazić czy znieważyć. Tak co by mi nikt nic nie zarzucał…

Zacznijmy od skrótów :
– ABDL –  jest zbiorem inicjałów słów angielskich odnoszących się do dwóch form praktykowania tematyki popularnie zwanej jako Infantylizm Parafiliczny. Litery AB ocznaczają ,,Adult Baby” które w tłumaczeniu na język polski oznacza ,,Dorosłe Dziecko” i jest to opis formy praktykowania, stylu życia oraz części relacji międzyludzkiej. Litery DL oznaczają w rozwinięciu skrótu ,,Diaper Lover” w tłumaczeniu na język polski, oznacza ,,Miłośnik Pieluch” i jest to opis formy skoncentrowanej na aspekcie fetyszystycznym.
Tematyka jak i utożsamianie się ze społecznością określaną tymi skrótami jest przeznaczona wyłącznie dla osób dorosłych, czyli takich które ukończyły 18 rok życia.

– TBDL –  jest zbiorem inicjałów słów angielskich odnoszących  się do formy praktykowania tematyki popularnie zwanej jako Infantylizm Parafiliczny. Odnośnie znaczenia istnieje pewna rozbieżność i różne źródła podają różną nieco odmienną definicję.  Opiszę te definicje parafrazując je :
Definicja 1)  Litery TB są inicjałami od angielskich słów ,,Teen Baby” co w tłumaczeniu na język polski oznacza ,,Nastoletnie Dziecko”. Mowa tu o osobach pełnoletnich określających się jako nastolatkowie w czasie wizualizacji , fantazji. Osoby takie lubią postrzegać się jako osoby nieletnie będąc już pełnoletnimi w świetle prawa.
Definicja 2) Litery TB są inicjałami od angielskich słów ,,Teen Baby” co w tłumaczeniu na język polski oznacza ,,Nastoletnie Dziecko”. Mowa tu o osobach nieletnich które samozwańczo określają się tym skrótem jako odnoga pierwotnego skrótu ABDL, jednak przeznaczonej dla osób nieletnich.

Czy TBDL jest tym samym co ABDL?
I tak i nie, w teorii tak, i jedyną różnicą wedle Definicji 2 jest wiek osób określających się tym skrótem. W praktyce jednak nie jest to to samo i nie należy tego tak postrzegać. Definicja 1  określająca osoby dorosłe, pełnoletnie może stanowić odnogę ABDL, jako jego element, wariant, możliwość zmiany danego ustawienia roli, jednak w świetle Prawa Polskiego Definicja 2 jest karalna.

TBDL jest nielegalne ? – Ale jak to?
TBDL nie jest nielegalne jako że nie jest osobną tematyką, a częścią ABDL, które pomimo swojej kontrowersyjnej natury jest w pełni legalne. Nielegalne jest w świetle prawa nagabywanie oraz proponowanie osobom nieletnim praktyk oraz przekazywanie informacji mogącej być informacją o charakterze fetyszystycznym, erotycznym, przed momentem ukończenia pełnoletności.  Mówi o tym Kodeks Karny, Prawa Polskiego i proponuję aby potraktować go poważnie jako że za udowodnienie przed sądem takiego czynu grozi do 3 lat pozbawienia wolności oraz grzywna, nie mówiąc już o opinii społecznej takiej osoby.

W czym jest problem ?
Problem to osoby nieletnie zainteresowane z różnych względów tematyką ABDL, chcących stać się częścią tej społeczności. Problem to dzieci, które bardzo głośno potrafią krzyczeć byleby uzyskać atencję, być w centrum zainteresowania. Dzieci takie 12-13-14-15-16 letnie chcą uważać się już za osoby dorosłe, chcą by inne osoby dorosłe traktowały je na równi, jednak pokazują swoim zachowaniem że są dziećmi i nie można ich traktować poważnie.
Problem polega na tym iż to nie dziecko będzie odpowiadało prawnie a osoba dorosła w przypadku zgłoszenia takiego dziecka i jakiegoś nadużycia. Dzieci nie mają świadomości, wiedzy iż w społeczności ABDL, jak w każdej społeczności są osobniki wyjęte spod normy społecznej, osobniki groźne, którzy to są gotowi dokonać na dziecku aktów pedofilii jak i nadużyć na tle seksualnym. Są osoby które powiedzą iż przesadzam, iż dramatyzuję i szukam dziury we własnym gnieździe, mówiąc źle o społeczności ABDL, do której przecież sama należę. Tu muszę być jednak szczera i osobistą sympatię do tej grupy odłożyć na bok.
W każdej grupie społecznej są takie osobniki groźne i niebezpieczne, i społeczność ABDL również takich ma.
Problemem nie jest kwestia nazewnictwa czy definicji, którą można zmienić, problemem jest kwestia bezpieczeństwa i przestrzeganie prawa.

Moja osobista opinia :
Ja jestem TBDL osobiście przeciwna, i mówię tu o TBDL tworzonej przez nieletnich, jako że jest to po pierwsze nie moralne jak i nieetyczne oraz nie prawne ( niebezpieczne prawnie).
Osobiście myślę że dzieci zainteresowane  tematyką ABDL szukają łatwego sposobu na zdobycie atencji oraz akceptacji wśród osób dorosłych. Dzieci takie widzą ABDL jako taki przysłowiowy zakazany owoc, który wydaje im się atrakcyjny i ,,wystarczająco dziwny” by wzbudzić zainteresowanie innych osób. Ta ,,wystarczająca dziwność”  jest przejawem mody, i tak jak parę lat temu była moda na bycie EMO tak teraz dzieci szukają podobnej ale innej formy zainteresowania by wzbudzać litość i zainteresowanie…

Co należy z takimi dziećmi zrobić przy internetowym kontakcie ?
Jeśli jest to forum internetowe – Banować, usuwać
Jeśli to czat –  unikać, nie odpisywać, nie szukać kontaktu
Jeśli to portal społecznościowy typu Facebook – Nie odpisywać, nie zwracać na nich uwagi, nie szukać i nie zapraszać
Jeśli to Blog/ Strona Internetowa/ Kanał   – poinformować że nie są mile widziani oraz zamieścić adnotację iż materiały publikowane są przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych, pełnoletnich.

Skąd ta niechęć ?
Cóż, to nie do końca niechęć, a bardziej wynik dmuchania na zimne, zapewnienia bezpiezeństwa, nam i wam. Społeczność ABDL i bez nieletnich jest często krytykowana, w stornę społeczności kierowane są często zarzuty obrzyliwych czynów bazowane jedynie na pierwszym wrażeniu, które to w przypadku Polski jest ,, coś związane z dziećmi, to na pewno pedofile”  jednak jest to całkowita NIEPRAWDA.
O ile osoby dorosłe, mające ukończone 18 lat, mogą takim zarzutom odpowiedzieć, tak osoby nieletnie mogą powiedzieć coś, co wyrwane z kontekstu i bez umiejętności wytłumaczenia może obrócić się przeciw całej społeczności.

Co więc mają zrobić te osoby nieletnie interesujące się tematyką ABDL ?
Najprościej będzie poczekać tych kilka lat do 18 urodzin i nie walczyć w i tak już przegranej ( dla tych osób) sprawie.  Najprościej byłoby gdyby osoby takie nadal w sobie to miały jednak nie udzielały się, nie szukały kontaktu ze społecznością, do momentu ukończenia pełnoletności. Pewien chłopiec zadał mi ostatnio takie pytanie via mail’a ,,Czy to ma znaczenie czy mam 14 czy 18 lat ? Jeśli czuję się ABDL to nie powinnaś mi w tym pomóc zamiast mnie zniechęcać ?”
Zgodnie z polityką jaką prowadzę, nie odpowiedziałam na tego maila, jednak tu w poście odpowiem na  to zadane pytanie. Tak, to ma bardzo duże znaczenie w jakim jesteś wieku, chłopczyku, prawo nie powstało po to by przestrzegać go jak Ci będzie wygodnie, a jeśli będę je łamać poprzez namawianie Cię do tematyki to w przypadku zgłoszenia tego przez na przykład Twoich rodziców na policję, mogę pójść do więzienia, jak każdy kto jako osoba dorosła pomaga dzieciom w tematyce ABDL.
Wiek ma ogromne znaczenie i 14- 15-16  latek nie jest na tyle dorosły by sprostać życiu jako osoba dorosła. Dorosłość mierzy się poprzez sprawdzenie umiejętności takich jak : zrozumienie emocjonalne, umięjętność radzenia sobie ze stresem, wiedza i świadomość ogólnie przyjętej za normę wiedzy na dany wiek, znajomość samego siebie.

Większość młodych ludzi, dzieci, szuka samych siebie i w tych posukiwaniach mogą natrafić na ABDL, jendnak jeśli rzeczywiście czujesz to w sobie, poczekaj, przemyśl to i choć raz w swoim życiu zachowaj się dorośle. Nic Cię nie kosztuje poczekanie, ABDL w Polsce było jest i będzie istniało w tej lub innej formie. Pomijam tu również aspekty moralno etyczne jako że rozpisując je post zmieniłby się w mini książkę.

Mam jedną, tylko jedną prośbę do wszystkich nieletnich, kórzy mogą to czytać, którzy mogą przeglądać moje strony:
Przestańcie, po prostu przestańcie, nic do Was nie mam, ale wróćcie jak będziedzie dorośli. Teraz pobawcie się, spotykajcie z koleżankami i kolegami ze szkoły, róbcie to co robią dzieci w Waszym wieku, a sprawy dorosłych, jakkolwiek dziwne by nie były, pozostawcie dorosłym, dobrze ? 

Trening czyni Mistrza…

B3

Nigdy nie grałam w Tenisa i musiałam nieco poczytać by się dowiedzieć o co w nim w ogóle chodzi. Dla osoby takiej jak ja, tennis na pierwszy rzut oka wyda się dość nudny, mamy 2-4 zawodników, odbijających piłeczkę przez siatkę, wymachujących rakietami w każdą stronę. Punktacja nie ma większego sensu jako że w normalnej grze punkty liczy się : 1-2-3-4 i tak dalej a w tenisie punktacię dzieli się na
Sety ( i tu w zależności od turnieju światowego są 2 lub 3 sety )
Gemy ( w każdym secie jest podstawowo 6 gemów i jedyny wyjątek stanowi sytuacja 6-6 w gemach – Musi być przwaga 2 gemów by wygrać set. W takim przypadku gra się ,, Tie Break ” który stanowi siudmy gem w secie, i jest on jedynym momentem w którym jest możliwa sytuacja 7-6 bądź 6-7).
Punkty które liczy się zaczynając nie od 1 poprzez 2 i 3 i 4. Punkt 1 liczy się jako 15, drugi jako 30,  trzeci jako 40 i 4 jako kończący gem. Aby zdobyć gem gracz musi zdobyć 4 punkty opisane powyżej, jednak nie musi ich zdobyć na raz. Często zdarzają się momenty w których jest 30 – 40.
Tenis jest o tyle ciekawą grą iż nie chodzi w niej o obijanie piłeczki a o strategię, siłę uuderzenia, szybkość uderzenia, celność i wytrwałość w pojedynku.

W internecie można znaleźć nawet zdjęcia słynnych Tennistek przerobionych Photoshopem tak aby nosiły pampersy pod strojami. Jak mam być szczera to o ile śmieszy mnie próba takiej wizualizacji o tyle wątpię by osoby na takich zdjęciach były zadowolone widząc jak wykorzystuje się ich wizerunek.
Tak czy inaczej, ciekawie musiałaby wyglądać osoba trenująca i tu już jakikolwiek sport w grubym pampersie opadającym co jakiś czas wyraźnie wystającym zza stroju sportowego, ale wiecie co, trening czyni mistrza więc jeśli jednym z waszych pasji jest własnie sport to możecie spróbować takiego pieluszkowego treningu.

Oryginał Grafiki

Kto czuję ten…

B1

  • ,,Hej, puściłaś bąka !!! „
  • ,,Wcale że nie !!!”
  • ,, To czemu czuję tu smrodek bąka? ”
    –  ,, Kto czuje ten sam produkuje…”

I tak właśnie pamiętam czasy wczesno szkolne klasy 1-3… Uwagi koleżanek i kolegów z klasy, które były pozbawione najmniejszego sensu, odzywki i rymowanki śmieszne na tamten okres, a dziś… A dziś byłoby mi za nie wstyd. Jasne każdy był kiedyś dzieckiem, jasne każde dziecko w pewnym punkcie śmieszą żarty o puszczaniu bąków jednak miałam dość wątpliwą przyjemność poznać i kilka osób dorosłych które zachowywały się zupełnie jak niesforne 8-10 latki, nie umiejące się zachować. O ile dzieciom można zwrócić uwagę, o ile dzieciom można wybaczyć okazyjny brak hamulców, jako że jeszcze się rozwijają, o tyle osobom dorosłym już nie. A przynajmniej nie tak łatwo mi to przychodzi…
Jechałam ostatnio na spotkanie z pewnym klientem i poczułam ten wykręcający nos zapaszek. Przemilczałam sprawę, wychodzę z załorzenia że każdemu może się przytrafić, i nie musi taka jednorazowa bomba świadczyć o braku wychowania, jendak owy klient takież bomby fundował mi regularnie co 5-7 minut podczas naszego trwającego 4 godziny spotkania.
Zrozumiem jeśli powie że niezbyt dobrze się czuje, zrozumiem jeśli by się czymś zatruł, jednak on podczas mojego zwracania mu na to uwagę i pytania czy możemy otworzyć okno, bądź wyjść na zewnątrz by się nieco przewietrzyć, śmiał się i mówił że obcy jest mi zapach człowieka ciężko pracującego …
Brak słów,
Mam tylko nadzieję że pod tym strojem nie miał na sobie pieluszki, bo myślę że uciełabym sobie pogawętkę Opiekunką takiego Maluszka- Śmierdziuszka…
Myślę że nie muszę tego pisać, ale dla pewności napiszę, Maluszki wy moje,
jeśli czujecie że to coś grubszego, wyjdźcie do łazienki, nie czekajcie na niezręczną sytuację…

Oryginał Grafiki

%d blogerów lubi to: