Category Archives: Motywator

Wieczorne Seanse

5

Co jakiś czas robimy sobie wraz z przyjaciółką takie domowe wieczorne seanse, lub jak ktoś woli kinowe noce. Zaletą bycia ABDL w takich chwilach jest fakt, braku potrzeby zatrzymywania filmu na tak zwaną ,,przerwę na siku”. Pieluszki przecież od tego są by zająć się tym problemem tak byśmy my nie musieli. Oczywiście by poczuć się jak w kinie potrzebne są odpowiednie przygotowania, koc, wygodny fotel, poduszki, popcorn i cała masa herbatki, oczywiście potrzebny/a jest jeszcze towarzysz/ka oglądania tak by mieć się do kogo przytulić, z kim porozmawiać i wyjawić swoje myśli gdy film je zainspiruje.

Co jakiś cza urządzamy sobie takie wieczorki, i wyglądają one dość podobnie, Wera w piżamie i szlafroku, ja w pieluszce i pod kocykiem, oraz cała długa noc seansu kinowego różnego gatunku.
Tym razem udało mi się namówić Werę by również ubrała pieluszkę, tak bym nie czuła się osamotniona. Obie przygotowane i odpaliłyśmy na rzutniku film pt. Jedz, módl się, kochaj. Już po 10 minutach filmu przebrnęłyśmy przez większość popcornu i pierwszy z wielu tej nocy dzbanek herbaty. Odruchowo gdy czułam parcie po prostu pozwalałam by pieluszka się tym zajęła, Werka natomiast, potrzebowała nieco większej motywacji i dopiero przy scenie deszczowej była w stanie wypełnić pieluszkę. Widziałam jej minę, połączenie zawstydzenia i ulgi jednak nic nie mówiłam, nie chciałam jej psuć wieczoru.
Drugi i trzeci dzbanek oraz drugi popcorn to właściwie takie ciapkacze, nic nowego ale też nic co by wymagało jakiegoś komentarza. Wera przyniosła również polskie komedie pt. Och Karol 2,  Testosteron i oczywiście kultowe już  obie części Killer’a. I tak, jasne, dziś filmy również powstają i większość z nich wygląda nieporównywalnie lepiej od tych, które oglądałyśmy, jednak brakuje im takiej nutki nostalgii, którą czuje się oglądając te starsze i po prostu ,,kultowe” jak kolwiek to brzmi produkcje.
Wieczór zakończyłyśmy pozycjami obowiązkowymi dla Wery, bowiem są to jej ulubione filmy a mowa o Kogel Mogel i Galimatias ( Kogel Mogel 2). Pod jak podliczyłyśmy zjadłyśmy tej nocy 4 paczki popcornu i wypiłyśmy 8 dzbanków herbaty.  Wątpię by moja pieluszka mogłacoś jeszcze pomieścić, ale prewencyjnie poprosiłam Werkę by mnie przewinęła po 4 dzbanku. Wera wcale nie była lepsza, i już po 2 dzbanku jej pampers był praktycznie pełen, a potem to już była czysta przyjemność…

A wy, też robicie sobie takie kinowe wieczorki w pieluszkach?

Oryginał Grafiki

Reklamy

Kogo tak naprawdę boli ?

2

Klapsy – Metoda dyscyplinowania dzieci, po dziś dzień stosowana w procesie wychowawczym.  Założę się o swoją pieluszkę (możliwość jej zmiany lub noszenia aż do kresu wytrzymałości)  że każde z nas, choć raz w życiu tego doświadczyło, czy to spod ręki rodzica, czy to w formie żartu znajomych.  Gdy byłam mała, żadko dochodziło do klapsów, moi rodzice mieli inną metodę wychowawczą i stawiali bardziej na długie pogawędki, niżeli na szybkie i bolesne klapsy. Efekt był zawsze taki sam, sama stawiałam się w kącie byleby przerwać 20-30 minutowe kazanie.  Dziś jako dorosła i w pełni znająca reguły zachowania osoba, co jakiś czas celowo doprowadzam mojego narzeczonego do kresu wytrzymałości, byle by mnie żywnie ukarał. On wychowywał się w domu, w którym klapsy były podstawą wychowawczą, więc długie kazania nie są mu aż tak znane.

Nie żebym to lubiła, czy rozwijała sadomasochistyczne skłonności, nie, jednak lubię od czasu do czasu być niegrzeczną dziewczynką w pieluszce i lubię gdy narzeczony mnie karze w ten sposób. Jest to nawet dla mnie nieco śmieszne, choć przy 10-15 klapsie już śmieszne być przestaje, jednak za każdym razem narzeczony jest tak delikatny przy wymierzaniu klapsów, iż sama muszę mu mówić aby udeżał mocniej… Wiem, brzmię jak sadomasochistka i wiem, zaczynam niebezpiecznie się zbliżać do BDSM, w tych naszych zabawach, jednak nie mogę oprzeć się uśmiechowi gdy zamiast mi po prostu dać klapsa, mój narzeczony mnie praktycznie głaszcze po pampersie.

Ale co poradzić, taki los, nas Maluszków, czasem po prostu jesteśmy niegrzeczni, i czasem po prostu zasługujemy na kilka klaspów…

Oryginał Grafiki 

Mamusia jest tylko jedna…

1

Mamusia, Opiekun/ka, Tatuś… Te nazwy, określenia znamy bardzo dobrze, niektórzy z opowiadań, inni z marzeń i fantazji, a jeszcze inni z doświadczenia. Dla nich jesteśmy Maluszkami, choć w dorosłych ciałach tak dla nich pozostajemy jeszcze mali.
Możliwe, że to właśnie oni widzą nas takimi jakimi jesteśmy w rzeczywistości, takimi jakimi ukrywamy się we wnętrzu samych siebie, przywdziewając codzień tę samą maskę, poważnych i odpowiedzialnych dorosłych.
Oni tacy są, jednak my takich udajemy, nie dla siebie, i nie przed samymi sobą, a przed innymi, by przetrwać w gąszczu miejskiej dżungli, w świecie dorosłych.
Są dla nas tymi, których potrzebujemy, o których prosimy w myślach, o których marzymy, jednak nie mamy odwagi tego powiedzieć na głos.

Tak, Mamusia jest tylko jedna… Ta prawdziwa, biologiczna czy ta przy której się wychowaliśmy, jednak Mamusia może być przy nas, nawet gdy się tego nie spodziewamy, gdy fizycznie tej, którą znamy przy nas nie ma.
Bycie rodzicem, opiekunem czy po prostu osobą dorosłą, biorącą pod swe opiekuńcze ,,skrzydła” drugą osobę, jest relacją, stanem, który choć nie łatwy do osiągnięcia, nie łatwy do utrzymania i nie łatwy do przyswojenia, warty jest więcej niż sami o tym myślimy, warty jest bowiem nas samych i osoby która się tego podejmie.

Nie sztuką jest kogoś przewinąć, nakarmić, umyć czy przebrać, ludzie robią to na codzień, bez większego wysiłku z innymi ludźmi i nie mówię tu nawet o ABDL.
Sztuką jest jednak dostrzec w drugiej osobie to co skrywa przed całym światem, zapewnić tej osobie dokładnie to czego potrzebuje i otoczyć tą osobę czystą akceptacją i zaufaniem, zapewnić tej osobie poczucie bezpieczeństwa.
Opiekun/ Rodzic, to nie tytuł, który należy się każdemu, to relacja oparta na miłości, a ta jest w swej pełni, po prostu bezcenna.

Oryginał  Grafiki 

 

Zmiana perspektywy

Dzisiaj kieruje ten post do pewnej osoby, która do mnie napisała.

Chciałbym przekazać tym komiksem oraz treścią, że wystarczy zmienić perspektywę naszego myślenia lub postrzegania siebie.

Aby z naszych wad wyciągnąć zalety oraz nie przejmować się tym, co myślą inni a być sobą, bez noszenia sztucznego uśmiechu oraz jednej emocji na twarzy.

 

Tak więc pozdrawiam wszystkich naszych czytelników i pamiętajcie, wystarczy tylko spojrzeć na coś z drugiej strony lub innej perspektywy, aby przerodzić coś negatywnego w pozytywnego.

 

Oryginał Grafiki

Woreczki z Siłami

123

Mały czy duży, Maluszki zawsze są wymagające, absorbujące i gotowe nie dać spokoju dopuki nie spełni się ich potrzeb. Mniejsza już nawet o zmianę pampersa, nakarmienie czy pobawienie się. Te duże Maluszki mogą to zrobić same, choć nie będzie to tak samo ekscytujące tak mogą i zrobią gdy nie będą miały wyjścia.
Co jednak z potrzebami emocjonalnymi?
Co z : Przytuleniem, pocieszeniem, rozmową, doradzeniem, akceptacją, bezpieczeństwem,  przynależnością, miłością, potrzebami czysto ludzkimi tymi które czysto emocjonalnie określają nas jako ludzi?

Nic dziwnego że nie każdy chce być Opiekunem, nic dziwnego że Polscy ABDL tak często płaczą z braku bliskości, wszak to nie jest takie proste, dać siebie, i to całą siebie, dla tej jednej osoby, zapewnić tej osobie wszystko to czego potrzebuje, o co prosi.
Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem, i brakowało mi sił, moja mama, przekazywała mi niewidzialne woreczki z siłami. Były nie tylko niewidzialne ale i nic nie ważyły, nie miały zapachu ani kształtu.
Były idealne, jako że przedstawiały ideę,  pomysł przekazania nie tyle sił co wiary w kogoś (w tym przypadku we mnie). Przedstawiały samą relację między ludzką oraz czystą bezgraniczną miłość zapakowaną w niewidzialny woreczek.

Nie wiem jak wam ale mnie do dziś przydają się takie woreczki z siłami, i po dziś dzień o nie proszę. Dla bliskich mi osób mogę je nawet dawać, jednak daję je tylko tym osobom, których uznaję za przyjaciół. Takie woreczki są niezmiernie kosztowne i niezmiernie wartościowe a gdy się taki woreczek nie uszanuje tak jego strata boli i osobę obdarowana jak i darującą.
Ja pozwolę sobie na podarowanie Wam takiego woreczka, dla każdego po jednym, maleńkim woreczku z siłami, jednak każdego kto go otrzyma, poproszę o komentarz, na co go zużyje…

Oryginał Grafiki

Kołysanka – Maya

12

Kołysanka – Maya 

Każda kołysanka jest osobną historią i to dla każdego inną,
Każdy jej dźwięk,ton i każda sekunda jest całymi dniami, zdarzeniami,
Przygodami przeżytymi wewnątrz snu,
Jednak co nas czeka gdy sen przeminie?
Co jeśli nie chcemy się już obudzić? 
Świat ze snu a świat realny,
Któż powiedział że nie są one jednym i tym samym…? 

Nie bójmy się śnić o tym wszystkim czego nie mamy,
Czego na obecną chwilę nie możemy, nie powinniśmy.
Rzeczywistość jest bowiem taką jaką ją tworzymy,
Jeśli czegoś nie mamy tu i teraz,
To zawsze mieć to możemy we śnie,
Tam gdzie poza czasem i materią, poza ludźmi i karierą,
Poza wszystkim co po dziś dzień znamy,
Aż po  wschód i zachód słońca,
Aż po kres naszej własnej wyobraźni…


A dla tych wszystkich którym przyda się dziś kołysanka, polecam tą i milion innych, opowiadających milion różnych naszych historyjek…

Link do Kołysanki
Oryginał Grafiki 

  • Grafika ta jak i wszystkie inne są przerabiane i edytowane na mocy prawa cytatu, tworząc w ten sposób edycję tak aby  wykorzystana grafika po edycji była nie tyle samoistnym utworem a interpretacją dopuszczalną na ramach ,,prawa gatunku”.
    W ten sposób nie potrzebujemy zgody oryginalnego Autora a nadal możemy tworzyć odnosząc swoje analizy do oryginałów, nie okradając jednocześnie Oryginalnego twórcy.
    To tak w ramach wyjaśnienia tej, przeszłych oraz przyszłych grafik, co by nam nikt nie zarzucał kradzieży własności intelektualnej.
    Polecam wszystkim naszym przeciwnikom zapoznać się z pojęciem Prawo Cytatu obowiązującego w Polsce.

Postanowienia Noworoczne

1

Wszyscy robimy to od lat, co roku w nowy rok tworzymy indeks rzeczy nie do zrealizowania, coś co może i chcielibyśmy zrobić, coś co może dobrze by było byśmy zrobili jednak wiemy że wykonanie tego co zaplanowaliśmy jest nieco nierealne, a bazując na porażkach z poprzednich lat wiemy, że nie należy takich postanowień traktować na poważnie.

Jak wyglądało to w dzieciństwie?
W moim przypadku obiecywałam sobie że będę bardziej uważna, będę grzeczniejsza, oraz będę miła dla innych. Nie zawsze wychodziło, zwłaszcza że nie zawsze było to łatwe, jednak starałam się.
Jak wygląda to dzisiaj?
Dziś zmieniły się postanowienia, choć nadal mogę być milsza i bardziej uważna tak stało się to już codziennością i przychodzi dość naturalnie.
Jakie są moje postanowienia noworoczne?
Przytyć – Mój narzeczony twierdzi że przydałoby mi się kilka zbędnych kilogramów.
Rzucić Palenie – Moja przyjaciółka twierdzi że niezbyt potrafi mnie widzieć jednocześnie z pampersem na pupie i papierosem w dłoni. Podobno małe dziewczynki nie palą papierosów…
Zmienić Pracę – Pojawiła mi się możliwość by zmienić pracę i zastanawiam się czy zrobić ten krok czy poczekać na rozwój wypadków.

A wy, jakie macie postanowienia noworoczne ?

Oryginał Grafiki

Życzenia dla Naszych Czytelników!!

Witam,
Z racji tegorocznych Świąt, chcielibyśmy życzyć Wam, spokojnych, miłych i zdrowych i uśmiechniętych świąt. Aby nie zabrakło Wam pieluszek, byście znaleźli czas na bycie Maluszkami, by ABDL przynosiło Wam coraz to nowe znajomości i spełnienie, by smoczki zawsze były obecne w waszych buziach, by co wieczór czekało na Was ciepłe i pyszne mleczko w butelce, by ten czas świąteczny był czasem nie tylko na wydatki ale i na prezenty, byście znaleźli pod choinką te prezenty o których marzycie, oraz by spełniły się Wasze najskrytsze marzenia.

Życzymy Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku, każdemu naszemu czytelnikowi, każdemu Maluszkowi, i każdemu kto ABDL czuję w Sobie.

Zachęcamy do komentowania oraz do kontaktu, zachęcamy również do obserwowania Roko Tablicy. Dziękujemy za ten piękny rok, za zaufanie jakim nas obdarzono, za każdy mail, których było dużo, za każdą propozycję oraz za każdy znak że jesteście.
Dziękujemy że byliście, jesteście z nami, mamy nadzieję że również z nami będziecie w nowym 2019 roku.

Grupa Roko Smoko

Święta i jej magiczny okres dla Każdego z nas…

3

Święta, to nie tylko data, to nie tylko okres od do, to nie tylko Kevin sam w telewizorze, i to nie tylko światełka i śnieg. Święta to coś znacznie więcej, to okres w którym wszyscy jesteśmy troszkę ABDL, to czas w który sami pamiętamy z naszego dzieciństwa, to zapach pomarańczy i goździków, to zapach świerzej chionki stojącej w salonie czy pokoju dziennym. Święta to również smak tych wszystkich potraw jedzonych raz do roku, to spotkanie z całą rodziną przy stole, wspólny śmiech i gwar, to rozmowy i żarty ze wszystkiego co nie koniecznie nas śmieszy, to również cała gama rzeczy które mają znaczenie tylko w te kilka dni w roku.

Dla mnie takimi znaczącymi rzeczami są :
– Ubieranie choinki – wybieranie bombek, łańcuszków, przywieszek i dekoracji domowych, tak by już wchodząc do domu, wiedzieć że są święta.
– Gotowanie potraw – Choć sama żadko kiedy mogę nazwać się dobrą kucharką, tak te potrawy  gotowane z przepisów babci, smakują podobnie choć inaczej.
– Robienie sobie prezentów – Wybieranie, kupowanie, zapakowywanie i czekanie aż ta bliska nam osoba zedrze tak starannie ułorzony świąteczny papier.
– Świąteczny styl – Chodzenie po domu w czapkach, ubrankach i swetrach (pieluszce bez spodni).
– Picie ciepłe herbaty z kubków świątecznych ( w moim przypadku z odpowiednio przystrojonej butelki).

Mam nadzieję że i Wam te święta przyniosą ciepły i miło spędzony czas, w gronie najbliższych i z masą prezentów.

Oryginał Grafiki 
Oryginał Tła

Małe- Duże Myśli…

1

Ile razy stajemy dziś przed trudną sytuacją, przed zadaniem wydawałoby się nie do wykonania, ile razy przychodzi nam się mierzyć z czymś na czym się nie znamy i czego nigdy nie próbowaliśmy?
Byłam ostatnio na zajęciach z Poll Dance’u (Tańca na rurze) i o ile wiedziałam że nie będzie to dla mnie łatwe, o ile zdawałam sobie sprawę że będę niewiarygodnie przeciętna w najlepszym momencie, tak potrzebowałam dużego i mocnego wsparcia, od samej siebie, od swojego wewnętrznego Maluszka, by dać radę, by przełamać się i spróbować wykonywać konkretne ćwiczenia.
W takich chwilach mój mały Maluszek w środku jest mi na prawdę pomocna, i myślę że bez niej nie umiałabym się przełamać.

,,Dasz radę” ,, Nie myśl o innych” ,,Pamiętaj, liczy się tylko to co zrobisz a nie opinia tych którzy patrzą” ,, Jestem z Ciebie dumna, nawet jak popełnisz błąd, to już jesteś lepsza od wszystkich tych którzy nawet nie spróbują” To tylko niektóre teksty mówione przez moją Mamę z czasów mojego dzieciństwa. Każde z nas (mające względnie szcześliwe dzieciństwo i kochających rodziców) przynajmniej kilka razy w dzieciństwie te słowa słyszało. Możliwe że dziwnie wyglądałam przychodząc na zajęcia z tańca na rurze z Mamą, ja dorosła i w pełni samodzielna kobieta, pośród dziewczyn w większości kończących liceum i będącym na 1-2  roku studiów, jednak  tak jak za czasów własnego dzieciństwa, i tym razem potrzebowałam takich słów otuchy, słów któe wypowiedziane, wprawiają mojego wewnętrzego Maluszka w stan ,,dobra, mogę to zrobići to zrobię” …

A wy, czy też tak macie ?
Jakie małe -duże myśli są dla was ważne?

Oryginał Grafiki

%d blogerów lubi to: