Monthly Archives: Lipiec 2018

W to mi graj… – Wierszyk

B2

 

W to mi graj… – Maya

W każdym obrocie, widzę Cię inaczej,
Z każdym następnym, coraz bardziej i bardziej.
I choć to ja się kręcę stojąc w miejscu,
Tak to ty i świat, zmieniacie się na lepsze…

Myśli, dźwięki i pęd powietrza,
Zanikają me codzienne torski,
Uśmiech, niesmak i łzy płynące,
Pojawiają się na twarzach tych patrzących…

Głosy z zewnątrz mówią – To szaleństwo!
Głosy w wewnątrz szepczą – Kręć się dalej, bez pamięci!
To co w innych rodzi strach i obłęd,
We mnie kraży, we mnie drży i we mnie żyje…

Rok za rokiem i dzień za dniem tak stoję w miejscu,
Chąc się cofać, kręcąc się w efekcie,
I choć wedle wszekich znaków,
Ja nie jestem tym za kogo mnie tu mają…

Jestem tak i tu, wszędzie tam gdzie być nie mogę,
Jestem wtedy jak i teraz jak i później.
Pośród nicości, zawieszona w czasie.
Pośród wszystkich Was i odłamków Siebie…

Jednak nie mam Ci Twych mysli za złe,
Nie mam żalu czy goryczy,
Widzisz mnie i myślisz : Dziwak, potwór,
Co za różnica, jak i ty tak i ja kręcimy się dni i lata…

Oryginał Grafiki

Reklamy

Trening czyni Mistrza…

B3

Nigdy nie grałam w Tenisa i musiałam nieco poczytać by się dowiedzieć o co w nim w ogóle chodzi. Dla osoby takiej jak ja, tennis na pierwszy rzut oka wyda się dość nudny, mamy 2-4 zawodników, odbijających piłeczkę przez siatkę, wymachujących rakietami w każdą stronę. Punktacja nie ma większego sensu jako że w normalnej grze punkty liczy się : 1-2-3-4 i tak dalej a w tenisie punktacię dzieli się na
Sety ( i tu w zależności od turnieju światowego są 2 lub 3 sety )
Gemy ( w każdym secie jest podstawowo 6 gemów i jedyny wyjątek stanowi sytuacja 6-6 w gemach – Musi być przwaga 2 gemów by wygrać set. W takim przypadku gra się ,, Tie Break ” który stanowi siudmy gem w secie, i jest on jedynym momentem w którym jest możliwa sytuacja 7-6 bądź 6-7).
Punkty które liczy się zaczynając nie od 1 poprzez 2 i 3 i 4. Punkt 1 liczy się jako 15, drugi jako 30,  trzeci jako 40 i 4 jako kończący gem. Aby zdobyć gem gracz musi zdobyć 4 punkty opisane powyżej, jednak nie musi ich zdobyć na raz. Często zdarzają się momenty w których jest 30 – 40.
Tenis jest o tyle ciekawą grą iż nie chodzi w niej o obijanie piłeczki a o strategię, siłę uuderzenia, szybkość uderzenia, celność i wytrwałość w pojedynku.

W internecie można znaleźć nawet zdjęcia słynnych Tennistek przerobionych Photoshopem tak aby nosiły pampersy pod strojami. Jak mam być szczera to o ile śmieszy mnie próba takiej wizualizacji o tyle wątpię by osoby na takich zdjęciach były zadowolone widząc jak wykorzystuje się ich wizerunek.
Tak czy inaczej, ciekawie musiałaby wyglądać osoba trenująca i tu już jakikolwiek sport w grubym pampersie opadającym co jakiś czas wyraźnie wystającym zza stroju sportowego, ale wiecie co, trening czyni mistrza więc jeśli jednym z waszych pasji jest własnie sport to możecie spróbować takiego pieluszkowego treningu.

Oryginał Grafiki

Pluszaków czas!!

B4

Czy skłamię jeśli powiem iż każde z nas ma swojego pluszaka ?
Możliwe, nie mam możliwości aby z całą pewnością powiedzieć albo tak albo nie.
Czy skłamię jeśli powiem iż każde z nas ma co jakiś czas taki okres gdy po prostu potrzebuje się do kogoś/czegoś przytulić ?
Nie sądzę, myślę że niezależnie jaką jest się osobą, niezależnie jakie ma się poglądy, każde z nas potrzebuje przytulenia, takiego prawdziwego, długiego i ciepłego przytulaska.
O ile sama niezbyt lubię pluszaki, o ile sama mam ich może ze 3-4 wszystkiego, o tyle wiem, że z każdym z nich mam pewną historię, z każdym jakieś konkretne wspomnienie które określa niejako moją więź z danym pluszakiem.
Mój przyjaciel, śmieje się ( żartobliwie) gdy rozmawiamy na temat właśnie pluszaków, ( choć sam ma jednego misia ) mówi ,, Wiesz, masz takiego misia, czy pandę, czy pluszową lalkę i z automatu masz: + 20 do słodkości + 50 % szans na przyulenie + 30 do infantylności  + 25 do pozytywnego nastawienia  i – 28 do dorosłości… ”
Chociaż to co mówi jest żartem, i mam tego pełną świadomość tak jest w tym pewna myśl.  Nie wiem jak wy ale ja jestem osobą która duże znaczenie przypisuje różnym rzeczom codzinnego użytku, nazywając je i niekiedy, gdy czuję się samotna, mówiąc do nich jakby były żywymi istotami. Większość rzeczy jakie mam w domu, mają swoją hitorię i konkretny powód bycia w moim domu. Z niektórymi można nawet powiedzieć że mam wspomnienia i to bardzo pozytywne. Może kiedyś je nieco opiszę, jeśli oczywiście będziecie chcieli… A wy, macie swoje pluszaki ?
Jeśli tak, to ile ich macie i czy są one ważne, oraz jaką mają historię ?

Oryginał Grafiki

Kto czuję ten…

B1

  • ,,Hej, puściłaś bąka !!! „
  • ,,Wcale że nie !!!”
  • ,, To czemu czuję tu smrodek bąka? ”
    –  ,, Kto czuje ten sam produkuje…”

I tak właśnie pamiętam czasy wczesno szkolne klasy 1-3… Uwagi koleżanek i kolegów z klasy, które były pozbawione najmniejszego sensu, odzywki i rymowanki śmieszne na tamten okres, a dziś… A dziś byłoby mi za nie wstyd. Jasne każdy był kiedyś dzieckiem, jasne każde dziecko w pewnym punkcie śmieszą żarty o puszczaniu bąków jednak miałam dość wątpliwą przyjemność poznać i kilka osób dorosłych które zachowywały się zupełnie jak niesforne 8-10 latki, nie umiejące się zachować. O ile dzieciom można zwrócić uwagę, o ile dzieciom można wybaczyć okazyjny brak hamulców, jako że jeszcze się rozwijają, o tyle osobom dorosłym już nie. A przynajmniej nie tak łatwo mi to przychodzi…
Jechałam ostatnio na spotkanie z pewnym klientem i poczułam ten wykręcający nos zapaszek. Przemilczałam sprawę, wychodzę z załorzenia że każdemu może się przytrafić, i nie musi taka jednorazowa bomba świadczyć o braku wychowania, jendak owy klient takież bomby fundował mi regularnie co 5-7 minut podczas naszego trwającego 4 godziny spotkania.
Zrozumiem jeśli powie że niezbyt dobrze się czuje, zrozumiem jeśli by się czymś zatruł, jednak on podczas mojego zwracania mu na to uwagę i pytania czy możemy otworzyć okno, bądź wyjść na zewnątrz by się nieco przewietrzyć, śmiał się i mówił że obcy jest mi zapach człowieka ciężko pracującego …
Brak słów,
Mam tylko nadzieję że pod tym strojem nie miał na sobie pieluszki, bo myślę że uciełabym sobie pogawętkę Opiekunką takiego Maluszka- Śmierdziuszka…
Myślę że nie muszę tego pisać, ale dla pewności napiszę, Maluszki wy moje,
jeśli czujecie że to coś grubszego, wyjdźcie do łazienki, nie czekajcie na niezręczną sytuację…

Oryginał Grafiki

Tak trudno być mi dużą…

A6

Każde z nas ma czasem tak, że ogarnia nas takie dziwne, trochę zimne i trochę ciepłe uczucie, gdy następuje ten wybuch wspomnień i ta nagła potrzeba powrotu do tych cudownych czasów…
To jest nostalgia, i jeśli mam być szczera, to dziękuję komu tylko mogę za to iż ją mam.
Czymże byłoby moje życie bez możliwości ponownego przeżywania wspomnień, bez świadomości popełnionych błędów i bez nauki na nich… ?
Czymże byłoby moje życie bez pamięci o tych wszystkich szczęśliwych momentach, o każdym sukcesie, i każdej łzie płynącej ze szczęścia…?
Życie jest tym czym jest, właśnie dzięki temu iż je pamiętamy, iż go doświadczamy i wspominamy, bez tego byloby jedynie egzystencja pozbawioną celu.

Oryginał Grafiki

 

No co ? Przecież jestem sobą…

A5

Taki temat, trochę już przemielony i wypluty kilkukrotnie, ale nadal uważam że trzeba postować…  Co jakiś czas utrwalać, i niczym tabliczkę mnożenia wpoić, zaakceptować.
Ostatnio czytam dużo różnyh blogów, i spotykam się z dość ciekawym zjawiskiem, podobnym jaki ma miejsce w społeczności LGBT.
,,Duma i pycha, jestem ABDL /LGBT i jestem z tego dumny/a… ”

I nie miałabym nic do tego gdyby pojawiło się to jako niegroźny post, wpis jeden czy dwa ale nie kiedy jest to co 2-3 post nawołujący do ślepego oddawania się dumie i przypychance kto jest większym ABDL / LGBT w społeczności.
Mnie również się to tyczy, jako że nieco również poddałam się temu procederowi, i choć starałam się to robić z pewną dozą złotego środka, to pewnie i tak postów tego typu jest więcej niż bym chciała…

Nie mam problemu z tym aby akceptować i nauczać akceptacji dla inności, nie mam problemu aby poszerzać horyzonty, mam jednak duży problem jeśli na mówieniu i namawianiu się kończy.
Po jednej stronie mamy osoby skrajnie widzące w nas pedofili, osoby chore psychicznie, i dziwaków co są nienormalni, z drugij zaś strony mamy naprzemiennie zboczeńców ABDL chcących zaspokojenia erotycznego w asyście fantastycznej opiekunki podcierajacej im tyłki, oraz mamy osoby chcące być ABDL, osoby będące ABDL no i niestety dzieciarnię szukającą atencji za wszelką cenę.
Nie ma natomiast złotego środka, osóbbędących ABDL ale mających do niego zdrowe podejście.  Tu oczywiście przesadzam jako że są takie osoby, jednak jest ich tak mało że mniej już jest chyba tylko kobiet w ABDL w Polsce…

Nie twierdzę że wszyscy mamy być super tolerancyjni i zezwalać na każde udziwnienie, byleby był kontent, nie! Twierdzę że powinniśmy nieco bardziej skupiać się na byciu sobą, niżeli na siłę próbować wpasować się do społeczności która jak każda ma swoje plusy i minusy…
PS. Ładnie i prosto mi ta grafika wyszła, nie za dużo, nie za mało, tak w sam raz, tak na moje oko…

Oryginał Grafiki 

 

Ochrona dla ubrań, czyli pielucha?

Dlaczego noszę pieluchy lub lubię pieluchy?

To pytanie zadaje sobie od bardzo długiego czasu, może wygoda ich noszenia albo to, że mam ciągle pod ręką mobilną toaletę sprawia, że chce je nosić, może to być odpowiedź prosta, aczkolwiek nie satysfakcjonującą, myślę, że noszenie pieluch jest elementem, dzięki któremu potrafimy powrócić myślami do beztroskiego dzieciństwa.

Gdzie wszystko mieliśmy na tacy i było proste jak 2+2 = 4.

Niestety potem przychodzi dorosłość i obowiązki, od których chcemy uciec, choć na chwilę, ale wracając noszenie pieluch, może też mieć podłoże psychologiczne, jako że kojarzą one nam się z bezradnością, słodką niezdarnością oraz ciągłą opieką.

Opieką której zaznaliśmy będąc słodkimi maluszkami której brakuje nam w codziennym dorosłym życiu, nikt już się nie martwi o to czy zakładamy czapkę zimą, czy ciepło się ubieramy oraz czy umyliśmy zęby przed snem są to proste czynności aczkolwiek przypominanie o nich czasem nas irytowała, denerwowała ale teraz myśląc o tych dniach brakuje ich dlatego też staramy się szukać alternatywnej drogi powrotu do tego świata zabawy i beztroski czym jest ABDL.

Podsumowując te krótką myśl, a może artykuł każdy jest indywidualny i każdy nosi pieluchy z innych przyczyn, ale jedno co nas w nich łączy to powrót pamięcią do lat beztroskiego dzieciństwa.


Oryginał Grafiki

Nocne wypadki…

A4

A mówi się ,,Strzeżonego Pan Bóg strzerze…”  i myślę że w tym naszym przypadku jest to bardzo trafne spostrzeżenie. Niby, jasne, jestesmy dorośli, niby umiemy zapanować nad swoim ciałem i nie mieć w nocy wypadków…  Ale czy nie prościej po prostu ubrać pieluszkę, i poczekać aż Opiekun nas przewinie ?
Czy nie prościej jest oddać całą tą kontrolę, którą tak się szczycimy, i po prostu zasnąć, odpocząć…
Mnie samej już regularnie zdarzają się nocne wypadki, ale dlatego mam na sobie pieluszkę, i nie muszę się martwić ile i co zjem przed snem, nie muszę się martwić o wstawanie w nocy i zwiedzenie ciemnego domu, śpię dalej,  w miłym ciepłym i miękkim pampersie…
A wy ?  Macie nocne wypadki ?

Oryginał Grafiki 

Reguły są po to by …

A3

Czytałam ostatnio kilka regulaminów, a to jeden na basen, a to jeden do parku rozrywki, a to jeden do bawialni i jeszcze jeden do centrum handlowego.
Wszędzie właściwie jest jakiś regulamin którego powinniśmy przestrzegać.
Czytając tak kolejny, podobny do poprzednich regulamin, wpadła mi taka myśl, a co gdyby pod każdym ,,normalnym” regulaminem, był osobny, skierowany do Maluszków ?
Jak by wyglądał ? Co wolnoby było a czego nie wolnoby było robić ?
Osobiście myślę że mógłby wyglądać tak :

  1. Aby wprowadzić Maluszka na obiekt Opiekun powinien wykupić bilet ( ulgowy dla Maluszka, oraz normalny dla Opiekuna).
  2. Maluszek na terenie obiektu, powinien mieć załorzoną pieluszkę.
  3. Jeśli Opiekun zauważy że pieluszka Maluszka jest pełna, Opiekun ma obowiązek ją zmienić w przewidzianym do tego pomieszczeniu.
  4. Maluszek musi być pod stałą opieką Opiekuna, nie pozostawając bez nadzoru Opiekuna.
  5. Opiekun ma obowiązek zapenić Maluszkowi posiłek w postaci butelki z mleczkiem które to mleczko może nabyć w odpowiednim punkcie.
  6. Po obiekcie Maluszek może poruszać się na poniższe sposoby:
  • W wózku ( zapewnionym przez obiekt )
  • Na czworaka ( w strefie zabaw )
  • Za rączkę z Opiekunem
  • Na szelkach bezpieczeństwa
  1. Maluszek ma całkowity zakaz bicia i krzyczenia na inne Maluszki, oraz na Opiekunów.
  2. Maluszek i Opiekun są mile widziani, jednak jeśli zaczną zagrażać bądź w stopniu dostrzegalnym przeszkadzać innym uczestnikom.

Kto byłby za wprowadzeniem takiej adnotacji regualminowej w każdym miejscu jakie tylko możemy odwiedzić… ?

Oryginał Grafiki 

 

Czy są tu jakieś grzeczne Maluszki ?

A2

Każdy Maluszek jest grzeczny/ grzeczna, o ile się nie nudzi, nie jest głodny/a, nie jest zmęczony/a, nie ma pełnej pieluszki, nie  jest chory/a, ma się do kogo przytulić, ma w buziaczku smoczka i ma ze sobą ulubionego pluszaka…
Oczywiście zdarza się że Maluszki są niegrzeczne ale wtedy Opiekun powinien przypomnieć Maluszkowi kto nosi pieluszkę a kto jej nie nosi, oraz kto kim się Opiekuje, kto jest Opiekunem a kto Maluszkiem…
A wracając do pytania / tematu – Czy są tu jakieś grzeczne Maluszki ?

Oryginał Grafiki 

%d blogerów lubi to: