Category Archives: Posty

Wieczorne Seanse

5

Co jakiś czas robimy sobie wraz z przyjaciółką takie domowe wieczorne seanse, lub jak ktoś woli kinowe noce. Zaletą bycia ABDL w takich chwilach jest fakt, braku potrzeby zatrzymywania filmu na tak zwaną ,,przerwę na siku”. Pieluszki przecież od tego są by zająć się tym problemem tak byśmy my nie musieli. Oczywiście by poczuć się jak w kinie potrzebne są odpowiednie przygotowania, koc, wygodny fotel, poduszki, popcorn i cała masa herbatki, oczywiście potrzebny/a jest jeszcze towarzysz/ka oglądania tak by mieć się do kogo przytulić, z kim porozmawiać i wyjawić swoje myśli gdy film je zainspiruje.

Co jakiś cza urządzamy sobie takie wieczorki, i wyglądają one dość podobnie, Wera w piżamie i szlafroku, ja w pieluszce i pod kocykiem, oraz cała długa noc seansu kinowego różnego gatunku.
Tym razem udało mi się namówić Werę by również ubrała pieluszkę, tak bym nie czuła się osamotniona. Obie przygotowane i odpaliłyśmy na rzutniku film pt. Jedz, módl się, kochaj. Już po 10 minutach filmu przebrnęłyśmy przez większość popcornu i pierwszy z wielu tej nocy dzbanek herbaty. Odruchowo gdy czułam parcie po prostu pozwalałam by pieluszka się tym zajęła, Werka natomiast, potrzebowała nieco większej motywacji i dopiero przy scenie deszczowej była w stanie wypełnić pieluszkę. Widziałam jej minę, połączenie zawstydzenia i ulgi jednak nic nie mówiłam, nie chciałam jej psuć wieczoru.
Drugi i trzeci dzbanek oraz drugi popcorn to właściwie takie ciapkacze, nic nowego ale też nic co by wymagało jakiegoś komentarza. Wera przyniosła również polskie komedie pt. Och Karol 2,  Testosteron i oczywiście kultowe już  obie części Killer’a. I tak, jasne, dziś filmy również powstają i większość z nich wygląda nieporównywalnie lepiej od tych, które oglądałyśmy, jednak brakuje im takiej nutki nostalgii, którą czuje się oglądając te starsze i po prostu ,,kultowe” jak kolwiek to brzmi produkcje.
Wieczór zakończyłyśmy pozycjami obowiązkowymi dla Wery, bowiem są to jej ulubione filmy a mowa o Kogel Mogel i Galimatias ( Kogel Mogel 2). Pod jak podliczyłyśmy zjadłyśmy tej nocy 4 paczki popcornu i wypiłyśmy 8 dzbanków herbaty.  Wątpię by moja pieluszka mogłacoś jeszcze pomieścić, ale prewencyjnie poprosiłam Werkę by mnie przewinęła po 4 dzbanku. Wera wcale nie była lepsza, i już po 2 dzbanku jej pampers był praktycznie pełen, a potem to już była czysta przyjemność…

A wy, też robicie sobie takie kinowe wieczorki w pieluszkach?

Oryginał Grafiki

Reklamy

Być Maluszkiem – Wierszyk

4

Być Maluszkiem – Maya

Być Maluszkiem, co to znaczy? 
Przecież mali nie jesteśmy.
I już za dorosłych uchodzimy,
W dzień i w nocy, nie płaczemy,
Pracujemy i płacimy…

Być Maluszkiem, to nie grzech.
To nie wstyd być Małym w środku,
Nie choroba i nie problem,
Wstyd jest dusić w sobie to,
kim się w środku samym jest…

My Maluszki, my tak różni,
Choć podobni i w tak kolorowi,
Pieluszki, smoczki, inne jeszcze słodkie zabawki,
To nie wszystko, to nie my jesteśmy cali…
Spojżyj w głąb a nie na zewnątrz!

My Maluszki, ale w środku,
A na codzień w masce i w przebraniu…
Jedni mają nas za niedojżałych, inni za przesłodzonych.
A na prawdę my jesteśmy tylko Mali,
I Kochamy siebie takich…



Oryginał Grafiki

Kogo tak naprawdę boli ?

2

Klapsy – Metoda dyscyplinowania dzieci, po dziś dzień stosowana w procesie wychowawczym.  Założę się o swoją pieluszkę (możliwość jej zmiany lub noszenia aż do kresu wytrzymałości)  że każde z nas, choć raz w życiu tego doświadczyło, czy to spod ręki rodzica, czy to w formie żartu znajomych.  Gdy byłam mała, żadko dochodziło do klapsów, moi rodzice mieli inną metodę wychowawczą i stawiali bardziej na długie pogawędki, niżeli na szybkie i bolesne klapsy. Efekt był zawsze taki sam, sama stawiałam się w kącie byleby przerwać 20-30 minutowe kazanie.  Dziś jako dorosła i w pełni znająca reguły zachowania osoba, co jakiś czas celowo doprowadzam mojego narzeczonego do kresu wytrzymałości, byle by mnie żywnie ukarał. On wychowywał się w domu, w którym klapsy były podstawą wychowawczą, więc długie kazania nie są mu aż tak znane.

Nie żebym to lubiła, czy rozwijała sadomasochistyczne skłonności, nie, jednak lubię od czasu do czasu być niegrzeczną dziewczynką w pieluszce i lubię gdy narzeczony mnie karze w ten sposób. Jest to nawet dla mnie nieco śmieszne, choć przy 10-15 klapsie już śmieszne być przestaje, jednak za każdym razem narzeczony jest tak delikatny przy wymierzaniu klapsów, iż sama muszę mu mówić aby udeżał mocniej… Wiem, brzmię jak sadomasochistka i wiem, zaczynam niebezpiecznie się zbliżać do BDSM, w tych naszych zabawach, jednak nie mogę oprzeć się uśmiechowi gdy zamiast mi po prostu dać klapsa, mój narzeczony mnie praktycznie głaszcze po pampersie.

Ale co poradzić, taki los, nas Maluszków, czasem po prostu jesteśmy niegrzeczni, i czasem po prostu zasługujemy na kilka klaspów…

Oryginał Grafiki 

Mamusia jest tylko jedna…

1

Mamusia, Opiekun/ka, Tatuś… Te nazwy, określenia znamy bardzo dobrze, niektórzy z opowiadań, inni z marzeń i fantazji, a jeszcze inni z doświadczenia. Dla nich jesteśmy Maluszkami, choć w dorosłych ciałach tak dla nich pozostajemy jeszcze mali.
Możliwe, że to właśnie oni widzą nas takimi jakimi jesteśmy w rzeczywistości, takimi jakimi ukrywamy się we wnętrzu samych siebie, przywdziewając codzień tę samą maskę, poważnych i odpowiedzialnych dorosłych.
Oni tacy są, jednak my takich udajemy, nie dla siebie, i nie przed samymi sobą, a przed innymi, by przetrwać w gąszczu miejskiej dżungli, w świecie dorosłych.
Są dla nas tymi, których potrzebujemy, o których prosimy w myślach, o których marzymy, jednak nie mamy odwagi tego powiedzieć na głos.

Tak, Mamusia jest tylko jedna… Ta prawdziwa, biologiczna czy ta przy której się wychowaliśmy, jednak Mamusia może być przy nas, nawet gdy się tego nie spodziewamy, gdy fizycznie tej, którą znamy przy nas nie ma.
Bycie rodzicem, opiekunem czy po prostu osobą dorosłą, biorącą pod swe opiekuńcze ,,skrzydła” drugą osobę, jest relacją, stanem, który choć nie łatwy do osiągnięcia, nie łatwy do utrzymania i nie łatwy do przyswojenia, warty jest więcej niż sami o tym myślimy, warty jest bowiem nas samych i osoby która się tego podejmie.

Nie sztuką jest kogoś przewinąć, nakarmić, umyć czy przebrać, ludzie robią to na codzień, bez większego wysiłku z innymi ludźmi i nie mówię tu nawet o ABDL.
Sztuką jest jednak dostrzec w drugiej osobie to co skrywa przed całym światem, zapewnić tej osobie dokładnie to czego potrzebuje i otoczyć tą osobę czystą akceptacją i zaufaniem, zapewnić tej osobie poczucie bezpieczeństwa.
Opiekun/ Rodzic, to nie tytuł, który należy się każdemu, to relacja oparta na miłości, a ta jest w swej pełni, po prostu bezcenna.

Oryginał  Grafiki 

 

Jak skończyć z ABDL? – Artykuł

Stop

Ostatnio napisał do mnie pewien człowiek, prosił o poradę odnośnie ABDL, a konkretnie prosił o pomoc przy ,,rzuceniu” ABDL. Nie jest to jedyna osoba, która mnie o to pyta, a że dawno nie napisałam żadnego Artykułu tak stwierdziłam, że jest to idealny temat.
Zapraszam do Lektury, i spokojnie, nie kończę z ABDL, a jedynie napisałam o tym Artykuł, tak by osoby zainteresowane miały możliwość przeczytania czegoś co im pomoże.
Jak skończyć z ABDL? – Artykuł – LINK

Inne nasze Artykuły znajdziecie pod tym Linkiem –  Artykuły 

 

Zmiana perspektywy

Dzisiaj kieruje ten post do pewnej osoby, która do mnie napisała.

Chciałbym przekazać tym komiksem oraz treścią, że wystarczy zmienić perspektywę naszego myślenia lub postrzegania siebie.

Aby z naszych wad wyciągnąć zalety oraz nie przejmować się tym, co myślą inni a być sobą, bez noszenia sztucznego uśmiechu oraz jednej emocji na twarzy.

 

Tak więc pozdrawiam wszystkich naszych czytelników i pamiętajcie, wystarczy tylko spojrzeć na coś z drugiej strony lub innej perspektywy, aby przerodzić coś negatywnego w pozytywnego.

 

Oryginał Grafiki

Złamane serce


Kiedy tylko czujesz, że wszyscy obok ciebie pokazują cię palcami?
Kiedy tylko spłyną twoje słone łzy.
Ja przed tobą stanę murem, nigdy nie odwrócę się.




Myślę, że słowa są zbędne do treści obrazu, jest on zrozumiały we wszystkich językach.
Miłości nigdy nie kupisz oraz nie wymusisz, dla tego jest wyjątkowa.
Drogie maluszki pamiętajcie zawsze, kiedy widzicie coś, co was: przeraża, ranni, smuci. Pamiętajcie wasz opiekun, jest zaraz obok was, on wszystkie łzy wygoni i zagości uśmiech na waszych twarzach.


Źródło grafiki
W roli wyjaśnienia nie mogłem znaleźć głównego autora grafiki więc podaje link do źródła.

Woreczki z Siłami

123

Mały czy duży, Maluszki zawsze są wymagające, absorbujące i gotowe nie dać spokoju dopuki nie spełni się ich potrzeb. Mniejsza już nawet o zmianę pampersa, nakarmienie czy pobawienie się. Te duże Maluszki mogą to zrobić same, choć nie będzie to tak samo ekscytujące tak mogą i zrobią gdy nie będą miały wyjścia.
Co jednak z potrzebami emocjonalnymi?
Co z : Przytuleniem, pocieszeniem, rozmową, doradzeniem, akceptacją, bezpieczeństwem,  przynależnością, miłością, potrzebami czysto ludzkimi tymi które czysto emocjonalnie określają nas jako ludzi?

Nic dziwnego że nie każdy chce być Opiekunem, nic dziwnego że Polscy ABDL tak często płaczą z braku bliskości, wszak to nie jest takie proste, dać siebie, i to całą siebie, dla tej jednej osoby, zapewnić tej osobie wszystko to czego potrzebuje, o co prosi.
Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem, i brakowało mi sił, moja mama, przekazywała mi niewidzialne woreczki z siłami. Były nie tylko niewidzialne ale i nic nie ważyły, nie miały zapachu ani kształtu.
Były idealne, jako że przedstawiały ideę,  pomysł przekazania nie tyle sił co wiary w kogoś (w tym przypadku we mnie). Przedstawiały samą relację między ludzką oraz czystą bezgraniczną miłość zapakowaną w niewidzialny woreczek.

Nie wiem jak wam ale mnie do dziś przydają się takie woreczki z siłami, i po dziś dzień o nie proszę. Dla bliskich mi osób mogę je nawet dawać, jednak daję je tylko tym osobom, których uznaję za przyjaciół. Takie woreczki są niezmiernie kosztowne i niezmiernie wartościowe a gdy się taki woreczek nie uszanuje tak jego strata boli i osobę obdarowana jak i darującą.
Ja pozwolę sobie na podarowanie Wam takiego woreczka, dla każdego po jednym, maleńkim woreczku z siłami, jednak każdego kto go otrzyma, poproszę o komentarz, na co go zużyje…

Oryginał Grafiki

Kołysanka – Maya

12

Kołysanka – Maya 

Każda kołysanka jest osobną historią i to dla każdego inną,
Każdy jej dźwięk,ton i każda sekunda jest całymi dniami, zdarzeniami,
Przygodami przeżytymi wewnątrz snu,
Jednak co nas czeka gdy sen przeminie?
Co jeśli nie chcemy się już obudzić? 
Świat ze snu a świat realny,
Któż powiedział że nie są one jednym i tym samym…? 

Nie bójmy się śnić o tym wszystkim czego nie mamy,
Czego na obecną chwilę nie możemy, nie powinniśmy.
Rzeczywistość jest bowiem taką jaką ją tworzymy,
Jeśli czegoś nie mamy tu i teraz,
To zawsze mieć to możemy we śnie,
Tam gdzie poza czasem i materią, poza ludźmi i karierą,
Poza wszystkim co po dziś dzień znamy,
Aż po  wschód i zachód słońca,
Aż po kres naszej własnej wyobraźni…


A dla tych wszystkich którym przyda się dziś kołysanka, polecam tą i milion innych, opowiadających milion różnych naszych historyjek…

Link do Kołysanki
Oryginał Grafiki 

  • Grafika ta jak i wszystkie inne są przerabiane i edytowane na mocy prawa cytatu, tworząc w ten sposób edycję tak aby  wykorzystana grafika po edycji była nie tyle samoistnym utworem a interpretacją dopuszczalną na ramach ,,prawa gatunku”.
    W ten sposób nie potrzebujemy zgody oryginalnego Autora a nadal możemy tworzyć odnosząc swoje analizy do oryginałów, nie okradając jednocześnie Oryginalnego twórcy.
    To tak w ramach wyjaśnienia tej, przeszłych oraz przyszłych grafik, co by nam nikt nie zarzucał kradzieży własności intelektualnej.
    Polecam wszystkim naszym przeciwnikom zapoznać się z pojęciem Prawo Cytatu obowiązującego w Polsce.

Prawdziwi ABDL – Hejt dla hejtu…

Prawdziwi ABDL – Hejt dla hejtu…

Wczoraj na pewnej stronie (administratorzy nie powinni mieć żalu za brak reklamy – w razie chęci proszę się zgłosić mailowo w celu indywidualnego ustalenia cennika – żart.), której nazwy nie podam by nie robić niepotrzebnej reklamy, zgodzili się abyśmy zamieścili tam swoją reklamę w postaci linku oraz krótkiego opisu Projektu. Zajął się tym mój przyjaciel Saguś, który ostatnio dość mocno włączył się w aktywność internetową ABDL.

Zacznijmy od początku, czyli od negocjacji. Administratorzy nie byli skłonni by na ich stronie pojawiły się linki nasze czy Bardzo Little, który tak jak i my po prostu chciał się zareklamować. Co ciekawe w regulaminie (w tamtym czasie) nie było żadnego zakazu reklamy, jednak, gdy pojawiły się posty z linkami punkt regulaminu nagle, i bez żadnego powiadomienia użytkowników się pojawił (stan obecny) z dopiskiem, który otrzymaliśmy w odpowiedzi, iż w przypadku chęci reklamy ,,proszę się zgłosić w celu ustalenia cennika”. Gdy przeczytałam to zdanie ogarnął mnie pusty śmiech, nie dość, iż strona nie różni się niczym od każdego darmowego forum, poza oprawą graficzną (a od Sagusia i innych użytkowników wspierających nas wiem że strona się psuje i wielokrotnie usuwa, przenosi posty, usuwa wiadomości, powiadomienia nie dochodzą, bądź zamiast wiadomości przychodzi puste powiadomienie) to jeszcze nie ma ani wyrobionej pozycji ani opinii wśród społeczności, jest stosukowo nowa, a już cenią się niczym największe giganty.
Ja rozumiem, serwery same się nie opłacą, rozumiem wszystko kosztuje i Administratorzy chcieli po prostu szybkiego zysku, ale żeby płacić za podlinkowanie? Nie za bardzo już wchodzimy w stan chciwości?

Pominę to jednak, jako że nie jest to punktem głównym a jedynie wprowadzeniem. Reklama miała na celu poinformować użytkowników o naszym Projekcie i ewentualnie zachęcić nowe osoby, które się tam zarejestrowały do zajrzenia zarówno do nas jak i do Bardzo Little.
Post został dodany i czysto z kwestii regulaminu dodaliśmy również i link do zgody od Administratora.
Poniżej zamieszczamy zdjęcia – screenshoty komentarzy jakie padły pod tym postem.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

*Screeny lecą po kolei, i w dalszej części będę punkt po punkcie odwoływała się do kolejnych komentarzy.

No to po kolei:
1. Dwa pierwsze komentarze, szanuję, nawet jeśli ktoś nie lubi opowiadań, czy nie wpisujemy się treścią w krąg zainteresowań, tak wystarczy tak napisać i wszystko jest kulturalne i jasne.
2. Komentarz 3 – Wattpad jest Aplikacją, blog jest blogiem i oczywistym jest, iż blog na darmowej wersji nie będzie wyglądał tak profesjonalnie jak Aplikacja czy strona internetowa tworzona przez zespół profesjonalistów.
3. Komentarz 4 – Grafiki, które zapożyczamy w celu utworzenia edycji, są pobierane ze stron oryginalnych twórców. Nie, nie wiedzą oni, iż to robimy, jednak w przypadku, gdy któryś z twórców nie będzie sobie życzył abyśmy przerabiali jego/jej grafiki tak usuniemy je oraz wpiszemy sobie na listę tego Twórcę, by nie popełnić tego błędu ponownie.
4. Komentarz 5 – Rozumiem, że nie trafiamy do zainteresowań, okej, choć mam wrażenie, że wystarczyło napisać jedno ,,u” i jedno ,,a” w słowie Nuda…
5. Komentarz 6 – Szanuję opinię choć mam wrażenie, że na Wattpadzie poziom opowiadań jest na poziomie szkoły podstawowej (styl pisania), ale okej, ja również kiedyś zaczynałam.
6. Komentarz 7 – Rozumiem, że Autor komentarza nigdy nie popełnia błędów językowych, oraz rozumiem, że autor komentarza sam publikuje wiele różnych tekstów, stąd ma prawo do oceny innych… Co do aktywności Projekt nie potrzebuje miliona komentarzy pod każdym postem, nie chcemy pustych komentarzy i nadmuchiwanej atencji, jeśli ktoś chce w kulturalny sposób wyrazić swoją opinię pod którymkolwiek postem tak ma ku temu możliwość. Nie oczekujemy więcej i nie zmuszamy nikogo by cokolwiek komentował.
7. Komentarz 8 – Zgadzam się, prosty blog na darmowym WordPressie, nic nadzwyczajnego. W czym konkretne posty mogły by pomóc? To zależy o które posty chodzi, Wyznania Prowadzącej traktuje jako wpis na blogu (gdzie spisuje swoje przemyślenia oraz swoje spostrzeżenia), nie mają one na culu na siłę komuś pomagać, a bardziej stanowią mój sposób na wyżalenie się internetowi z tego co akurat chodzi mi po głowie. Nie wymagam by ktokolwiek ufał mi na 100% czytając moje posty jako jakąś prawdę objawioną, wolałabym, aby było to zwyczajne rzucenie tematu do dyskusji.
8. Komentarz 9 – Szanuję opinię, a nawet postawię ją jako wzór tego o czym mówię. Nie trzeba się ze mną zgadzać, czy nie trzeba wpisywać się w krąg osób zainteresowanych moim podejściem do ABDL jako takiego, aby komentarz był w pełni kulturalny.
9. Komentarz 10,11,12,13,14,15,16 – Nie odniosę się, jako że Saguś odpowiedział na nie i myślę że sama nie odpowiedziałabym inaczej.
10. Komentarz 17, 18 – Tak mieliśmy atak, kilka lat temu, tak wykradziono nam bazę danych i tak, rozumiem niechęć, nieufność, jednak po co przytaczać coś co było kilka lat temu, zwłaszcza iż nie prowadzimy już forum. Osoba odpowiedzialna za ten atak poniosła konsekwencje prawne a my na tamten okres nie byliśmy ani obeznani od strony technicznej ani nie mieliśmy doświadczenia z podobnymi atakami. Jak rozumiem Autorzy w przypadku takiego ataku potrafiliby się obronić…
11. Komentarz 19 – Autorko, jeśli chcesz nam cokolwiek zarzucać oraz straszyć nas linkami prawnymi, sugeruję przeczytać zawartość linku następnym razem.  Po pierwsze, atak miał miejsce 3 lata temu, a RODO weszło w życie w ubiegłym roku, przypomnę, iż prawo nie działa wstecz, stąd takie posądzenie jest czysto bezpodstawne.
12. Komentarz 20 – Niedawno to 3 lata temu i ani blog, ani strona główna projektu nie są stronami niebezpiecznymi, co gdybyś Autorze wiedział, gdybyś wszedł na owe strony i kliknął w kłódeczkę znajdującą się przy adresie strony, ale rozumiem, chciałeś się dołączyć do zbiorowego linczu, tylko troszkę Ci to nie wyszło.
13. Komentarz 21 – Każdy powód jest dobry, każde uzasadnienie jest wiarygodne, jeśli chcesz by takie było. Rozumiem niechęć spowodowaną przykrym incydentem z przeszłości jednak czy jeden incydent amatorów (jakimi wtedy byliśmy) od razu skazuje nas w Twoich oczach? Jeśli tak to mam nadzieję, iż sam Autor prowadzi forum, które jest odporne na ataki.
14. Komentarz 22 – Nie odniosę się, jako że Saguś odpowiedział na nie i myślę, że sama nie odpowiedziałabym inaczej.
15. Komentarz 23 – Smaczki? Jak pisałam wcześniej, jeśli ktoś chce znaleźć i wypomnieć czyjeś błędy tak to zrobi.
16. Komentarz 24 – Nie, nie prowadzimy bazy danych więc ryzyko potencjalnego ataku o podobnej skali nie istnieje.  Dziękujemy za tą uszczypliwość.
17. Komentarz 25 – Nie odniosę się, jako że Saguś odpowiedział na nie i myślę, że sama nie odpowiedziałabym inaczej.
18. Komentarz 26 – Po raz kolejny, czepianie się tylko jednego błędu, byle by się czegoś uczepić. Kojarzę Nick tego użytkownika, kiedyś pisał do mnie na GG jednak w myśl zasady nie piszę z nieletnimi, odpisałam, iż radzę poczekać do ukończenia pełnoletności te 4 lata… Rozumiem, że to forma zemsty, choć pokazuje ona tylko jaką osobą jest Autor.

System strony zablokował wątek, jako iż wątek został zgłaszany przez użytkowników, rozumiem, system systemem i nic poza tym.

Mam wrażenie że komentarze (większość choć nie wszystkie) pisane były z celem zaszkodzenia nam, zrujnowania naszej opinii w oczach użytkowników, przez kilka osób będących po prostu przeciwni temu co i jak robimy.
Odniosłam się do wszystkich komentarzy, jednak proponuję na przyszłość tym którzy chcą nas krytykować, rozróżnijmy krytykę, pokazującą to co można poprawić, napisaną w sposób kulturalny, a hejt, pisany tylko jako hejt, będący rozdmuchany i na pokaz, byle pokazać jak to ,,my ( Projekt Roko Smoko)  jesteśmy ci źli”. Proponuję nie zarzucać nam niczego na co nie ma się cienia dowodu, oraz proponuję samemu/samej zrobić coś swojego, jako że czerpać i krytykować pracę innych może każdy jednak sytuacja zmienia się, gdy ktoś sam coś tworzy i mierzy się z podobnymi problemami.
Szkoda, że w całym tym linczu zabrakło Autorom komentarzy hejtujących, przypomnienia naszych sukcesów, przedstawieniu naszych zalet jak i wad, a nie tylko wad i problemów.
Jasne, nie każdy musi nas śledzić i nie każdy musi komentować, oglądać czy wchodzić na strony Projektu, jeśli za nami nie przepada. Jednak czy na naszym miejscu Autorzy umieli by zauważyć drugą stronę, przyjąć krytykę?  Tego nie wiem, ale mam nadzieję, że …

Stronę jak stronę, polecać nie wiem czy na razie warto, jako że poza prostym interfejsem (czasami będącym wadliwym) nie oferuje nic więcej. Teoretycznie Administratorzy pracują nad stworzeniem aplikacji na urządzenia mobilne zintegrowanej ze stroną, jednak czy im się uda, tylko czas pokaże.
Jak na razie to zwykłe forum prowadzone w postaci mikrobloga, i jak na razie nie różni się od Kafeterii (choć przeglądarka podpowiada mi, iż nie jest to strona bezpieczna – ta kłódeczka przy linku jest czerwona i wystarczy na nią kliknąć by się przekonać, dlaczego…).

A i na sam koniec, co by mi nikt niczego nie zarzucił:
Opublikowane Screenshoty są uzasadnieniem moich słów jako polemika oraz podparcie analizy krytycznej, co zgodnie z prawem Cytatu, mogę zrobić.
Link do Prawa Cytatu – https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_cytatu_(Polska)

 

%d blogerów lubi to: